Blog > Komentarze do wpisu
Przeróbki

Nareszcie mogę się za nie zabrać !

Tak więc  dzisiaj miałam dzień pod znakiem  skracania, podszywania,  zwężania,kupiłam złote igły, podwijałam bawełnianą sukienkę córki i całkiem ładnie  wyszło!

Potem  przerabiałam  starą sukienkę na  zupełnie nową i modną spódniczkę,  i za dużą spódnicę z delikatnego i cieniutkiego  materiału , na taką w sam raz na Martę  i .. maszyna szyła  rewelacyjnie !

Bardzo się cieszę, że mam  nową maszynę !

Mam jeszcze kilka ciuszków do przeróbki i zwężenia ,na te moje  dwie chudzinki ,no i sobie  też skróciłam  wreszcie  bluzki.

Wreszcie porobię  porządki w szafie, bo uzbierał się stosik takich rzeczy odłożonych do poprzeszywania.

Ach, jak fajnie! Musze raz jeszcze podziękować  J.za ten prezent.

sobota, 16 czerwca 2012, dorota4311
Komentarze
2012/06/16 09:58:51
Dobrze ,że masz talent do szycia ,przeróbki są nieraz konieczne i dużo rzeczy przerobiłabym sobie ,no ,ale beztalenciem jestem w tej dziedzinie ,no tam wszycie suwaka ,czy zwykłe podszycie potrafię zrobić .Dziewczyny się ucieszą ,bo zawsze to coś nowego po przeróbce,no i maszyna sprawna dodaje dopingu.
-
2012/06/16 10:06:22
Minione czasy wymuszały na mnie siedzenie przy maszynie i szycie oraz przerabianie rzeczy dla siebie i dla dzieci.
Takm mi to obrzydziło maszynę, ze teraz nawet podszycie firanek oddaję do punktu usług;).
-
2012/06/16 10:48:57
Iro-- ja tez proste rzeczy,bo to najpotrzebniejsze. Teraz materiały i dodatki są drogie,tyle ciuchów gotowych i ładnych w sklepach,ze nie chiałoby mi sie bawić w szycie od podstaw,co kiedyś zdarzalo mi się robić.

Veanko-- marta jest niska i szczuplutka, wiec sporo ubrn na nią zwyczajnie nie pasuje ,wiec konieczne są przeróbki,a na krawcową i dodatkowo terminy ktore wyznacza zwyczajnie mnie nie stać. :)
-
Gość: tuv, 77-253-42-126.adsl.inetia.pl
2012/06/16 11:05:46
ja kiedyś obszywałam siebie i rodzinę.Teraz mi nie za bardzo się chce,acz to co w sklepach to niekoniecznie mi odpowiada bo byle jak odszyte i z beznadziejnych materiałow.
Kupić świetnie leżącą rzecz to wyzwanie.
Ale sklepów z materiałami dobrymi zdecydowanie ubyło,nikomu się nie chce specjalnie szyć...
-
Gość: zmorka, skynet-94-141-146-129.koronowo.com.pl
2012/06/16 12:54:00
no dodaje skrzydeł takie udane przerabianie co nie ? bo ja zrywa ściąga czy ine ujemuje to wolę przemilczeć !
a Marta faktycznie kruszynka :-)
-
2012/06/16 13:17:03
Tuv--nie przywiązuję aż takiej wagi do ciuchów, czy one są super odszyte czy nie. Bylebym sie czuła w ciuchu wygodnie ,a to ze mam takie a nie inne wymiary i budowę,to często mam za długie spodnie,ktore muszę skracac, no i za długie rękawy w kurtkach,marynarkach.
Kupuję raz na jakis czas jak muszę,sporo tez w ,,łaszkach" .Moze gdybym pracowała zawodowo i musiała sie w tej pracy jakos prezentować,to miałabym inne zdanie,a tak,to szczerze mówiąc coraz bardziej zwisa mi to i patrzę na swoją wygodę:)

Rodziny nie obszywam ,kazdy umie na szczescie szyć i nie muszę :)

Zmorrko-- bardzo! Wczoraj wpadłam w taki szwunk,ze szukałam co by jeszcze:)
-
Gość: mada, 88-199-30-130.tktelekom.pl
2012/06/16 16:10:29
No to byś mi się tutaj z maszyną przydała, bo prawie od 2 m-cy czekają na "odszycie" trzy poduchy na krzesła do kuchni. Kupiłam kiedys 6 w jysku i przy trzech ponadrywały się troczki mocujące do krzesła. ODRZUCA mnie normalnie od tej naprawy!!! i tak trzy poduchy są na krzesłach, a trzy leżą i czekają na zmiłowanie. Nowych nie kupię bo za drogo, a ręcznie szyć mi się nie chce.:( Co mam zrobić???????
-
Gość: ex-ruda, 194-126-207-162.komster.pl
2012/06/16 17:51:24
W PL nie mogę nic na siebie kupic, co pasuje. Ale za to w UK zawsze kupuję dzinsy i czarne spodnie, niewymagajace przeróbek, więc mam co na tyłek włozyc. Sukienek mam sztuk 2, w tym jedna "slubna" i starczy :D
Ale rozumiem, jak masz takie "drobne" dziewczyny i talent, i maszyne.
Chociaz ja szukajac "wbijdupki" zawsze przeklinam te "anorektyczki" dla których wszystko jest :D Ekspedientki pacza na mnie jak na wybryk natury. W UK czuje sie OK, sa grubsze ode mnie :D
-
2012/06/16 20:35:18
Mado--toż to sekunda roboty,może jednak to zrobisz:) ? albo po prostu je obetnij i używaj poduszek bez troczków:)

ex-ruda--a w C&A nie trafi się nic fajnego,tam i w Kapphalu są duże rozmiary.
Sukienki to dla mnie obcy temat:)) Nawet do ślubu miałam garsonkę
No i ja tez wzdycham jak cos mierzę:)))
-
Gość: ex-ruda, 194-126-207-162.komster.pl
2012/06/16 21:27:06
Cenowo lepiej wychodze w UK. Tam za portki firmy tej samej, co w PL daje 8 funtów - 40 zł, jak jest promocja to i 5 funtów starczy. W PL musiałabym za nie zapłacic co najmniej 120 zł. Nie opłaca mi się tu kupować, a że mam okazję, bo latam i latam, to wolę kupić tam. Chytra jestem :D :) Kiedyś szyłam, bo wszystko było na mnie za duże :| Teraz na odwrót, wszystko za małe jest :D :) Umiem też na drutach, na szydełku, wyszywać, nawet haft Richelieu umiem... ale mi się już nic nie chce :D :)
-
Gość: ex-ruda, 194-126-207-162.komster.pl
2012/06/16 21:38:57
Pisze o C& A. Ceny sa lepsze w UK, towar ten sam.
-
2012/06/16 21:39:29
ex-ruda--:))))
kibicujemy! jak na razie nic nie wiadomo,cos nasi za bardzo sie odkrywają:(

-
2012/06/16 22:38:40
No i dupa:( koniec kibicowania
-
Gość: ex-ruda, 194-126-207-162.komster.pl
2012/06/16 22:57:21
Oj tam, oj tam. Mozna innym kibicowac :D Bez przesadyzmu, to tylko piłka kopana...

Zycie nie składa się z oddychania, tylko z chwil zapierających dech...
-
Gość: klarka, czj122.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/16 23:17:59
Zazdroszczę Ci talentu!:)
-
Gość: tuv, 77-253-42-126.adsl.inetia.pl
2012/06/17 07:56:59
ano koniec kibicowania.
Nie na tyle przepadam za piłką nożną by teraz śledzić resztę meczy.Szkoda mojego czasu.
-
2012/06/17 10:51:03
Mamo Klarki--ja naprawde nie mam talentu,gdyby tak bylo to szylabym wymyslne rzeczy,umiala sama zrobić formę,czy wykrój.Niby są gazetyz formami,ale je tez trzeba dopasowac do swojego czy czyjegos wymiaru,no i potem to ładnie odszyć.
Ja nie mam cierpliwosci i nie zapędzam sie juz w te rejony.
Zwykłe podwijanie,skracanie czy zwężenie prostego ciuhca to na prawde nie problem.W moim otoczeniu wszysyc znajomi potrafią to robic,nawet mój maz ;)

Tuv--szkoda,bo juz mi sie to spodobało,jeszcze pewnie oglądnę finałowy mecz i to wszystko.
-
2012/06/17 10:53:29
mamo Klarki--po za tym to ja chodziłam do takiej szkoły,niestety przemysłówki a nie np krawiec odzieży damskiej. Są dziewczyny bez pojęcia z wykształcenia za to zdolne same z siebie i cudnie potrafią szyć,o to się nazywa,ze mają talent!
-
2012/06/17 11:19:24
ex-ruda--jasne:)
-
Gość: mada, 88-199-30-130.tktelekom.pl
2012/06/17 13:01:30
i zawstydziłaś mnie i z nerwów po wczorajszym meczy ZROBIŁAM TO i to w dodatku RĘCZNIE a nie maszynowo:))
No po bólu, ale nie wiem jak długo te troczki wytrzymają?:)
-
Gość: mada, 88-199-30-130.tktelekom.pl
2012/06/17 13:05:31
a tak w ogóle to etap maszynowego szycia mam za sobą i to był poważny etap - sukienka komunijna dla mojej córci, kurtka dla męża jaką miał R.Deniro w filmie "Taksówkarz" i jeszcze kilka poważnych rzeczy - z tym, ze krojone były przez fachowca:))
potem był etap przeróbek , a teraz .... maszynowstręt:)
widać taka kolej rzeczy:)
-
2012/06/17 14:27:42
Mała rzecz, a cieszy. I tak powinni postępować wszyscy -cieszyć się właśnie z takich zwyczajnych, potrzebnych rzeczy. Doceń męża, Dorcia! :D
Pozdrawiam.
Żałuję, że mieszkasz na drugim końcu Polski. A może zarabiałabyś, szyjac jako krawcowa?
-
2012/06/17 14:33:12
Mado--jestem z Ciebie dumna! :)))
Podejrzewam ,ze jakbym miała wielkiego niechcieja ,opierniczyłabym te troczki i udawała,ze ich wcale nie było:)))





-
2012/06/17 14:41:00
Belito--tak,cieszę sie wasnie z takich drobiazgowi dobrze mi z tym:)
Meza doceniam, bo to dobry człowiek , czasem sie powściekam,ale to normalne:)
Któż nie ma wad, nauczyłam się z nimi żyć, tak jak i on z moimi :)
Owszem pracowlam jako krawcowa kiedyś w kilku miejscach,ostatnim epizodem była wspólpraca z panem jogą:)
Krawcowych ci u nas dostatek i takich od przeróbek i od szycia ubrań, ciuchów szyć nie potrafię,
Próbowałam, wywiesiłam ogłoszenia, i pocztą pantoflową również roszeszło sie ,ze szyję ,ale trafiali sie sami znajomi znajomych, co to tylko dużo roboty było a pieniędzy z tego nie było za wiele,koszty mojej pracy były wyższe. Tak to jest w malych miasteczkach.
-
Gość: klarka, dch125.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/06/17 16:24:04
Dora, ty już nie bądź taka skromna;) Dla mnie - totalnego beztalencia, umiejętność szycia, w ogóle używania maszyny to talent! Bozia nie dała mi ani krzty zdolności manualnych. Już w podstawówce na pracach plastycznych się męczyłam i nigdy nic mi nie wyszło:) Raz, lepiliśmy z masy solnej zwierzęta, dzieciom wyszły piękne zwierzątka, a mi "coś". Pani spytała, co ulepiłam, a ja nie potrafiłam odpowiedzieć, bo sama nie wiedziełam, do jakiego zwierzęcia to "coś" może być podobne, z pomocą przyszedł mi kolega z klasy mówiąc bez ogródek, że "TO WYGLĄDA, JAK CHUJ!"! :)))
Mam nadzieję, że Klara nie odziedziczy po mnie antytalentów;)
-
Gość: ex-ruda, 194-126-207-162.komster.pl
2012/06/17 18:31:23
Klarko, oplulam monitor :D Moj Pierworodny nienawidził plastyki, za to Inzynier rozne cuda robil, ktore do dzis zdobia chaupke :) Ale pozniej przerzucil sie na gromadzenie kabli i innej elektroniki, wiec jak cos, mam antykwariat elektroniczny :D
-
2012/06/17 20:44:25
Mamo Klarki-- a no to w porównaniu z Tobą to ,tak, cos tam potrafię:)))

Kolega miał niezła wyobrażnie i słownictwo w tym wieku!:)))))


ex-ruda-- :) U mnie sie to przekształcało,córki obie miały dryg i zdolnosci,teraz jedna robi makojaże:) a druga rysuje,ale tylko dla siebie