Blog > Komentarze do wpisu
Nasza ukochana

miała 3-4 miesiące, kiedy z nami zamieszkała.

Niedługo skończyłaby 14 lat, tak wygrzewała się jeszcze wczoraj i dzisiaj rano,

dużo lat jak na koteczka, ale liczyłam, że jeszcze razem kilka lat jest nam  dane pożyć.

Biegała, bawiła się, jeszcze dzisiaj rano! OK.10 coś się stało.

 Może to zakrzep, zator, nie wiadomo dokładnie. Atak, paraliż tylnych łapek, obrzęk , woda w płucach. Ratowaliśmy, niestety nie udało się. Odeszła  koło 18 tej, przy nas w domu.

Tyle razem przeżyliśmy, taka była dzielna i mądra, podróżowała z nami, tęskniła bardzo, kiedy zostawiliśmy ją  w domu, a sami wyjechaliśmy na miesiąc, od wtedy postanowiłam , że nigdy więcej bez niej. Uwielbiałam kiedy zasypiała przy mnie, wtulała się w dłoń, mruczała. Miałyśmy swoje rytuały, ze mną miała inne,  z Młodszą inne. Najbliższym znajomym dała się pogłaskać, do tych naj, najbliższych sama przychodziła, wyczuwała dobrych ludzi.

Serce mi się kroi, że już jej nie ma. Bardzo, bardzo będzie mi jej brakowało. Moja kochana.

 

 

sobota, 13 maja 2017, dorota4311
Komentarze
Gość: Maga, *.cmdnnj.fios.verizon.net
2017/05/14 02:15:44
Przytulam bardzo mocno..........:(

.
-
2017/05/14 06:13:09
Po przeczytaniu musialam najpierw pojsc na balkon uspokoic sie i zapalic, zeby w ogole moc skomentowac. Wspolczuje Wam bardzo, Dorka, wiem jak to jest, kiedy odchodzi maly przyjaciel. Sciskam...
-
Gość: Ewa2, *.dynamic.chello.pl
2017/05/14 08:10:15
Serdecznie współczuję, niech biega szczęśliwie za tęczowym mostem.
-
Gość: dorota4311, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/05/14 08:43:23
Mago-wiem, dziękuję że jesteś.

Aniu--ciężko się pogodzić i ciężko nie płakać.

Ewo--życie jest tu i teraz,tęczowe mosty to kit.
-
2017/05/14 08:46:23
Ewo--dziękuję, wiem, że to słowa otuchy.
-
Gość: mamaKlary, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/05/14 09:00:10
Dora, przykro mi bardzo....
-
2017/05/14 09:47:33
Dorota, to są trudne dni, ale pomyśl ile z koteczką miałaś dni dobrych, serdecznych, wesołych.
I szukaj pozytywów tego zdarzenia, np. że nie musisz patrzeć na postępujące zniedołężnienie zwierzaczka, tak jak ja patrzę na coraz bardziej ogarniającą Vicię niemoc.
Ściskam Cię.
-
Gość: jaskowa, *.15-2.cable.virginm.net
2017/05/14 11:01:57
ech...no właśnie..dlaczego tak krótko ? przytulam Kochana..
-
2017/05/14 11:34:47
mamo Klary--dzięki*
veanko--to prawda,ale na razie te wspomnienia bolą.Dziękuję.

jaśkowa--jak sie kogos kocha to zawsze za krótko,czy to człowiek czy zwierzaczek.Dziękuję.
Z tego wszystkeigo wzielam sie za sprzatanie,zadzwonila koleżanka,gadamy a telefon mi chlup do woduy.no i dupa,nie dziala glosnik,wiec smsy tak,ale rozmowy nie,nie slysze nikogo ani nikt mnie.
-
Gość: Pasiasta Pigmejka, *.dynamic.chello.pl
2017/05/14 11:48:00
Dorciu, bardzo, bardzo mi przykro, z powodu Twojej straty... :*
-
2017/05/14 11:50:07
Bardzo Ci wspolczuje, kochana. Trzymaj sie jakos, a i poplacz sobie, to troche tego bolu splynie ze lzami.
-
2017/05/14 11:59:48
Szkoda koteczki ,na pewno będzie Ci brakować ,no ,ale jeszcze bardziej było by żal ,gdyby cierpiała.
-
2017/05/14 12:13:20
Pasiasta--dzięki*

Teresko--trzymam się jako tako,popłakuję po kątach,najgorzej jak ktos chce ze mną o tym pogadać.

Iro--to prawda,i tak troszke sie meczyła biedulka, bo może od razu trzeba było w gabinecie zdecydowac się na zastrzyk eutanazji,ale liczylismy, że może jednak wywinie się kostusze. Mam nadzieję,ze czuła się przez nas kochana ,ze byla naszą pieszczoszką mimo innych kotków w domu.Odchodziła raczej w nieświadomości tego co się dzieje..
-
2017/05/14 13:38:13
Dopiero jedna kotke oplakalam (dwa miesiace temu) a tu prosze. Tym razem spotkalo to Ciebie. Bardzo mi przykro Dorko.
-
Gość: ex-ruda, *.komster.pl
2017/05/14 13:42:56
Przytulam bardzo mocno, Doro. Współczuję straty. Ale byłaś szczęściarą przez 14 lat, a to już coś...
-
2017/05/14 17:26:19
Star--dziekuję.

ex-ruda--to prawda.
-
2017/05/14 18:51:58
przykro mi , przytulam
-
2017/05/14 19:00:08
Tak mi przykro... płaczę razem z Wami...
-
Gość: Lidia, *.icpnet.pl
2017/05/14 19:14:33
Bardzo mi przykro, Dorota :(
Fakt, spędziła z Wami sporo lat, ale człowiek chciałby więcej. Dobrze, że się nie męczyła - jedyny pozytyw.
Kochana koteczka ....
-
2017/05/14 20:40:28
Sylwio, Amelio, Lidko --dziękuję.Pusto w domu bez niej.
-
2017/05/15 10:10:26
niech jej się dobrze wiedzie w Krainie Wiecznych Łowów
-
2017/05/15 13:59:59
Demi-- dzięki. Czyżbyś wierzyła,ze cos takiego istnieje?
-
2017/05/15 19:00:06
Ojojoj, ale przykrość :( Bożena wysyła przytulasy...
-
2017/05/15 19:13:53
Bożenko--dziękuję, chociaż przy przytulasach ryczę jak bóbr. Njlepsze jest zajęcie się czymś,skierowanie mysli w inną stronę.
-
2017/05/15 21:25:31
Jasne - inaczej w życiu bym się nie pogodziła z utratą Grubego (szczeniak, którego miałam daaawno temu, a którego jakiś debil zabił), a tak - liczę na to, że trafił gdzieś, gdzie mu jest dobrze i nic mu nie dolega. Może to dziecinne, ale wierzę w to i już. Samą zaś nazwę tego miejsca podsłuchałam w jakimś filmie o zwierzętach.
-
2017/05/16 11:05:53
Demi--ja nie wierzę, a pogodzić sie z utratą trzeba, bo nie ma po prostu innego wyjścia.

Kraina wiecznych łowów,kojarzy mi się z Winetou:)
-
2017/05/16 11:07:14
pl.wikipedia.org/wiki/Kraina_Wiecznych_%C5%81ow%C3%B3w , w internetach znajdzie się wszystko
-
Gość: andy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/05/18 17:06:56
Przykro. Kici żal...
-
2017/05/18 21:14:13
Andy-- bardzo żal :(