Blog > Komentarze do wpisu
Przyszła

kolej na porządki w ogródku sąsiadki, do przycinania drzewek potrzebny J. ze sprzętem, ale co mogę to robię sama. W ogóle w tym roku to wszystkich ogarnęło jakieś szaleństwo z tym przycinaniem  u wszystkich trzeba  przycinać żywopłoty,lub skracać czubki drzew, formować bukszpany  i inne krzewy w kule . Nie ważne,ze to niezbyt odpowiednia pora na takie prace, szczęściem nie ma upałów ,i jakoś te krzaczory to znoszą.

 U sąsiadki wczoraj dopiero zaczęłam, skosiłam trawę,część zielska wyplewiłam,  dzisiaj zamierzam skończyć. Nie muszę się spieszyć aż tak bardzo, bo pani jeszcze na urlopie, ale będzie z głowy, trzeba wykorzystać, że nie pada, tam i tak mokro, bo sporo drzew i dużo cienia.

Szefostwo również wybyło na pourodzinowy urlop, więc J. ma czas na prace w innym miejscu, ja z kolei  na wszelkie porządki tutaj, na terenie posesji. Przy okazji  coś tam  pichcę, żeby było na kilka dni. Dzisiaj sałatka i mielone . Jutro cały dzień nas znów nie będzie, wiec w sam raz.

.......

Turkusową włóczkę już niemal skończyłam, powstało 15 kwadratów, jak mnie najdzie  to pozszywam, ale i tak nie będę tu usztywniać i  napinać, bo nie mam tylu szpilek, zatem efekt końcowy nastąpi po powrocie do domu.

......

W polskim domu względnie spokojnie. Szwagier wczoraj pojechał do siebie załatwiać rożne sprawy, wraca na weekend, a wtedy Zosia  wyjeżdża.

On na 8 ego umówił się tam  do urologa, a we wrześniu tutaj wstępnie umówiony jest na zabieg- koronarografia i stent, którego nie udało im się na pierwszym razem wstawić. Chyba, że jednak  tam lekarze mu coś innego  powiedzą, bo też chce  do kardiologów się wybrać, więc będzie tak kursował tam i z powrotem, i wtedy teściowa będzie sama. Trudno, tak głupio to zorganizował, nie licząc się z planami  dziewczyn, wyraźnie mówiły,że są w domu na czas jego pobytu  w sanatorium a potem wyjeżdżają, to zamiast na czas ich nieobecności umówić się z Zosia,to  nie,  no to teraz niech się  sam męczy. oczywiście już się dopytywała i ona i on  kiedy my przyjeżdżamy i czy ja zostaję w domu, na co odpowiedziałam, że konkretów nie znam, okaże się . Jeśli będę tu potrzeba to wracam, ale przypuszczam, że nie będę potrzebna, bo widzę , że w tym roku  aż takiej jak poprzedniego lata napinki nie ma, chociaż takie  dopytywanie było czy na pewno przyjadę . Przed urodzinami szefowej i w trakcie zrobiłam  sporo, od rana do wieczora zasuwanie,  moim okiem to jeszcze jest do zrobienia to i owo, ale już na spokojnie, akurat  dokończę i mogę wyjeżdżać.

wtorek, 01 sierpnia 2017, dorota4311
Komentarze
Gość: aniamaniapp, *.dip0.t-ipconnect.de
2017/08/01 13:01:13
A to niebieskie to bedzie jakas babciowa serwetka pod telewizor? :DD
-
2017/08/01 13:07:51
E tam serwetka, poszewka na poduchę:)
-
2017/08/01 13:29:27
Aniu--być może to będzie serweteczka na moja komodę, jak jeszcze jakieś w tym kolorze inne ozdóbki do pokoju sobie sprawię:)

Eldko-- raczej nie:)

-
2017/08/01 13:30:11
Aniu pod telewizor to mam oryginalną futrzaną najczesciej:)
-
2017/08/01 14:50:00
Dobrze ,że u Ciebie chłodno .bo u nas to upały ,gorące strumienie powietrza.Też dziś mielone robiłam ,a robótki podziwiam .
-
Gość: Ewa2, *.dynamic.chello.pl
2017/08/01 18:10:54
Fajny kolorek mają te kwadraty. U nas upał 36 stopni, w domu siedzę, leczo do słoików duszę.
Życzę Ci rozwiązania problemów typu zostać, jechać, wracać :-))
-
2017/08/01 18:27:16
Ewo--dostałam od koleżusi kiedyś motek, trzeba było w końcu coś przedsięwziąć:))