Blog > Komentarze do wpisu
Zatem

najważniejsze za mną, czyli badania zrobione, wizyty lekarskie odbyte. Na 3 miesiące spokój z endokrynolożką ( nadal nie muszę brać tabletek, lalala), poziom cukru utrzymany w ryzach na tyle, że też nadal bez leków się obędzie,  jaskry ani zaćmy nie mam, tylko okulary do czytania mus wyrobić, krople i płyn na ZSO wykupić, a kontrolna wizyta za rok. UF.

Obiecuję sobie więcej się ruszać, ale jak patrzę na tą ponurość za oknem,(dzisiaj akurat pobieloną), to włącza się wielki leń. No ale może się rozkręcę. Poświąteczne, zimowe 2-3 kg. w końcu trzeba zrzucić, bo już tak fajnie było. Bardzo mi brakuje wieczornego kijkowania, bardzo. Bo to najlepszy moment dla mnie, po kolacji zrobić jeszcze  kółeczko. No ale co poradzić, sama nie pójdę, bo nieprzyjemnie.

No nic, śniadanie zjedzone, dzisiaj serwowane przez Młodszą domowe , walentynkowe  gofry, bo cząstki jednego plaska to kilka mniejszych serduszek. Do tego powidła śliwkowe, dżem truskawkowy i jagody z syropu do wyboru.

Tak więc trzeba się zabrać do jakiejś roboty.

Miłego dnia!

środa, 14 lutego 2018, dorota4311
Komentarze
2018/02/14 09:58:22
nawzajem Dorciu , zjadłabym sobie gofra ale leniwa jestem żeby je zrobić :D
zatem popatrzę tylko hihihhi
-
2018/02/14 10:04:35
Tosta z dżemem jadłam, tez na słodko. Walentynkowe serdeczności:)))
-
2018/02/14 11:43:06
To masz spokój na jakiś czas z kontrolą zdrowotną -przydałby się mnie jakiś kopniaczek w tym kierunku.Dziś wyjątkowo bez słodkości .
-
2018/02/14 12:37:27
Sylwio--może delikatnie zasugeruj panom,wyciągając gofrownicę i wszystkie dodatki:)))

Aniu-- czyli walentynkową słodkość zaliczyłaś:) nawzajem cmok!

Iro--tak, cieszy mnie to bardzo. To co, łap kopniaczka, i startuj w zapisywaniu terminów, bo jak bedziesz zwlekać kolejna zima Cię zastanie.
-
Gość: demirja, *.internetdsl.tpnet.pl
2018/02/14 12:43:42
baaardzo walentynkowe śniadanie :) aż mi samej ślinka pociekła :) :)
-
2018/02/14 14:36:53
Nic, tylko mus psa sobie sprawic, Dorka, wtedy polaczysz przyjemne z pozytecznym. Nie bedzie wymowek i lenia, bo pies musi sie wylatac, a na wieczorne kijki bedzie stanowil bodygarda. ;)
-
2018/02/14 14:45:17
Aniu--nic z tego, koty wystarczą.Myślisz,że z psem nie bałabym sie wiecozrami wychodzic, akurat.
-
2018/02/14 18:54:11
No co, jak duzy i grozny, to odstrasza potencjalnych gwalcicieli. ;)
-
Gość: Lidia, *.icpnet.pl
2018/02/14 19:36:59
To super, że bronisz się przed wysokim cukrem bez tabletek :)
Nie da się ukryć, ruch jest lekarstwem na wiele dolegliwości. Miałam wujka, który bardzo się zdrowotnie pilnował, cukier też zdarzało się mu mieć podwyższony. Ale wystarczył spacer do lasu i po powrocie już wszystko było ok. :)
Szkoda, że nie masz nikogo, kto by Ci w kijkowaniu mógł towarzyszyć ...
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2018/02/14 20:57:56
Cieszę się, że wyniki masz dobre i bez piguł możesz sie obejść. Ruch dobrze robi, wiem po sobie, chociaż ostatnio przez smog troche sie zaniedbałam.
Z ostatniego spaceru wróciłam jak już ciemno było, na szczęście blisko domu. Kiedyś było bezpieczniej, chodziłam po nocy i się nie bałam.
-
Gość: ex-ruda, *.komster.pl
2018/02/14 21:08:09
Cieszę się, że udało Ci się piguł uniknąć, ja się w nie wkopałam, niestety. I dupa rośnie, bo ruchu za mało, ale u mnie w wiosce taki smog na co dzień, że nie da rady, sama nie wiem, co gorsze, paść od tłuszczu, czy udusić się w smogu :P
-
2018/02/14 21:18:58
Aniu-- no,ale na zaczepki pijusow nie bardzo, bo gwalcicieli to mysle,ze niem usiałabym się obawiać,tylko jak juz sie idzie o zmierzchu, to w parkach grupi jakis łebków podpijaczonych czy tam cholera iwe co, a czasem i trzeźwe gnojki maja neiwybredne żarty, cos tam pokrzykują ,cwaniaczą sie, i weż tu reaguj jak taki zajdzie ci drogę,albo cholera wie co mu odpali,zeby popisac sie przed kumplami, sa tez zlodziejaszki, no wieszj ak jest. da w łeb i pies nie pomoze bo i krzywde psu zrobi.

Liidko--mam nadzieje,ze jeszcze długo bedizem i sie udawać,musze tylko być bardziej zdyscyplinowana,bo jestem zdania,ze gdybym schudła i bardzije pilnowała diety,to moze całkiem wróciłabym do normalnych wyników,skoro teraz mam tylko troszke przekroczone,w tzw,.granicy toleracji.
Hemoglobina glikowana norma-5,90, a mi wyszło 6,21, lekarka powiedizął,ze taki wynik jest ok,skoro nie biore leków, wiec moge pracowac nad tym by jeszcze to polepszyc.

Ewo-- u nas tez\ jest smog,tzn,z kominów dym leci, ale nie odczuwam tego az tak,zeby mi to w chodzeniu przeszkadzało. No i czesto iweje wiatr,wiec przegania smrody.

ex-ruda--na nadcisnienie biore pol tableteczki, mam nadzieję,ze długo nie bede musiala brac innych.
Jedno i drugie padniecie nie jest fajne:))))






-
Gość: ex-ruda, *.komster.pl
2018/02/15 20:20:29
Ja też pół tableteczki, od chyba 15 lat :P Żeby tak się udało stres zlikwidować, byłoby OK. U Barana po alkoholu mam ciśnienie jak noworodek, a tu nawet nie próbuję mierzyć, bo od wyniku jeszcze bardziej mi skoczy :P Cukru i innych zabawek nigdy nie robiłam. I tak umrę :p
-
2018/02/16 09:11:51
ex-ruda-- to dobrze,ze nic wiecej, stresu nie unikniemy niestety. Ja od wielkiego dzwonu mierzę,juz nie tak czesto jak kiedys,bo sie unormowało. Z tym cukkrem ,oczami i cisnieniem to wiesz,choroby cywilizacyjne , a ja mam obciążenie , z obu stron ,mamę też siekło własnie w okresie menopauzy,tyle,że ona chyba tarczycy nie badała,nawet nie wiem,ale chyba z tym ma spokój.