Blog > Komentarze do wpisu
Wtem

lato. I wiatr, i robi się kolorowo , a rodzina podzieliła się na dwie frakcje, rzężącą z glutem oraz jeszcze zdrową na ciele i umyśle również, ale kto to tam wie, skoro te pasożyty  nam rządzą.

Trochę urobiłam się na wiosce, ale jeszcze nie skończyłam, ale mam nadzieję jeszcze pojechać, chociaż coraz bardziej robi się gorąco i przedwyjazdowo.

Odsuwam tą myśl, jednocześnie wiedząc , że pora na przygotowywanie się i  przemyślenie co mam zabrać. Wpadłam na pomysł, że będę robić zdjęcia moich rzeczy tam, żeby później pamiętać co zostawiłam, bo teraz kompletnie nie pamiętam!

...

Zadzwonić do przychodni po receptę!

Kupić kotom Contrline.

No i jeszcze sama nie wiem co jeszcze.

 

 

 

wtorek, 10 kwietnia 2018, dorota4311
Komentarze
2018/04/10 17:33:13
Dla mnie zawsze najgorszy czas jest przed każdym wyjazdem (pamiętać, co trzeba koniecznie przed wyjazdem załatwić, co zabrać, czego na pewno nie zapomnieć ....) jestem wtedy niespokojna i zdenerwowana.
Widzę, ze Ty też masz podobnie.
Pogoda wreszcie nas dopieszcza, pewnie chce się zrehabilitować za zimny marzec;).
ps. głaski dla Rysiula;).
-
2018/04/10 18:16:21
Ja tez sie wybieram w swiat, czyli do mamy i tez nie bardzo wiem, co zabrac, bo z pogoda wszystko jest mozliwe.
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2018/04/10 19:49:39
Dasz radę jak co roku, ale rozumiem niepokój. Nauczyłam się robić listę rzeczy do zabrania i gromadzenia wcześniej tego co trzeba zabrać a nie jest potrzebne na teraz. Potem ylko dorzucam to czego się używa na codziennie. Nawet najmniejszą duperelę zapisuję, bo mi wtedy łatwiej.
-
2018/04/11 09:49:27
Dłuższe wyjazdy trzeba przemyśleć co zabać i załatwić ,ale dasz rade ,nie pierwszy raz to robisz .
-
Gość: tuv, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/04/12 10:14:21
dziękuję za podpowiedź co do zamka KRYTEGO.
Kurcze od lat nic z ubrań nie szyłam,zapomniałam;(.
Ufff,wybroniłam się.
Cmok;)
-
2018/04/13 14:51:14
Veanko-- Rysiulek wygłaskany:)) Stresuję się wszystkim, całym tym wyjazdem, oczekiwaniami wobec mnie, jak ja tego nienawidzę:/
Listę zrobię jutro, jak J. będzie jechał na to wesele, będę sama,to będzie czas na przemyślenie , powoli się ogarniam . To chorowanie ( J, szwagier, tesciowa czy to chora czy zdrowsza zawsze działa na nerwy) nie pomagają. no ale trzeba się wziac w garść. Za tydzień wyjazd.

Aniu-- no raczej będzie ciepło,ale zawsze trzeba mieć coś na chłodniejsze dni.

Ewo--dam,innego wyjscia nie mam,ale prócz własnych humorów jeszczem uszę znosic nastroje J. i wszystkich innych, OMG,mam dosc i czasami wychodze z siebie.
Listę jutro zrobię.

Iro--dzięki za wiarę we mnie:)

Tuv--o, to sie cieszę:) Najważniejsze,zeby baba się nie czepiała i zebyś miała to z głowy już.