RSS
poniedziałek, 19 listopada 2018
Wtem

zima, biało, na minusie ,brrrr i bleeeee!

08:36, dorota4311
Link Komentarze (5) »
niedziela, 18 listopada 2018
Po

pogrzebie.Wczoraj o 12, wcześniej msza w kościele. Przyjechało trochę więcej osób z rodziny, bo Zosia ze swoja córką i jej mężem, i dziećmi, Adam, znów  Henio z Marysią i z najstarszym synem. Spędziliśmy cały dzień razem, obiad zjedliśmy w Nota Bene, później przenieśliśmy się do nas. Wyciągnęłam albumy ze zdjęciami, wypiliśmy pigwówkę, którą przywiózł chłopak Młodszej. Jaka pyszna. Tak wiec było dużo wspomnień, wcześniej na stypie przyjaciel szwagra też przyniósł zdjęcia i powspominaliśmy szwagra. No, mogę powiedzieć, że dobrze go pożegnaliśmy. Wesoło też było, bo i wspomnienia bywały prześmieszne.

Później odprowadziliśmy Adama na pociąg, a z resztą też już się pożegnaliśmy, bo rano ruszają w drogę powrotna.

Zatem zostaliśmy sami.

Teraz nas czeka załatwianie reszty formalności. Do Bytomia pojedziemy chyba końcem tygodnia.

Dziś niedziela i postaramy się odpocząć. 

08:43, dorota4311
Link Komentarze (7) »
wtorek, 13 listopada 2018
Już

po wszystkim. Szwagier zmarl o 2 w nocy. Jutro kremacja, w czwartek wracamy z urną do Klodzka, w piatek lub sobote pogrzeb.

19:52, dorota4311
Link Komentarze (29) »
sobota, 10 listopada 2018
I już

sobota. Zaraz wyjdę kupić coś do jedzenia, bo i niedziela, i te durne wolne w poniedziałek, to trzeba mieć jakiś zapas, szczególnie, że i J i Młodsza jednak też przyjeżdżają.

Zatem jutro nastawię rosół, dzisiaj polepię pierogi, samej to zejdzie mi pół dnia.  Zrobię też sałatkę z ryżem.

Młodsza chce zaopiekować się kotami, może to i racja, lepiej żeby tu  zostały niż wlec się z nami, skoro  ktoś na stale będzie w domu.

Szwagier znów ma odlot, jest w izolatce 4 dzień z powodu jakiegoś wirusa jelitowego. Dziś udało się porozmawiać z lekarzem, niestety odleżyna się pogłębia , nie goi prawidłowo mimo wyczyszczenia, nerki wysiadają.Coraz gorzej.

No i tak to.

 

12:44, dorota4311
Link Komentarze (15) »
środa, 07 listopada 2018
Rozwiązanie

zagadki

.......

 

Wynik Starszej niestety nie jest ok, czekamy na wizytę u lekarki , rozmawiała   z nią tylko telefonicznie, co nic nie wniosło ,  jeśli zwolni się miejsce to zadzwonią, ale termin dopiero na 20 listopada.

...

Nie chwal dnia...czy jakoś tak, więc , szwagra dali do izolatki i tam leczą biegunkę, bo to ponoć jakiś paskudny wirus jelitowy, hmmm.  Antybiotyki  poszły w ruch, nie wiem co jeszcze, ale znów ma większe odloty, dziś już plótł  trzy po trzy.

13:50, dorota4311
Link Komentarze (15) »
wtorek, 06 listopada 2018
Telegraficzny

skrót.

Starsza dzisiaj miała badanie, teraz czekanie na wyniki, wizytę u lekarki i się okaże co dalej .

Szwagier lepiej z pamięcią, fizycznie do kitu,  no ale jak głowa lepsza to i może siły powoli wrócą i coś będzie można działać z rehabilitowaniem? Rachunki popłaciłam przy jego asyście, bo przypomniał sobie dane, podpowiedział co i jak, i udało się, sukces i ulga.

J. będzie w niedzielę, zatem pewnie w poniedziałek już pojedziemy do Bytomia, nie wiem na jak długo. Zamierzamy załatwiać  co się da, uzgadniać, rozmawiać, składać różne potrzebne wnioski, czyli głównie papierologia i jeżdżenie po instytucjach.

Mam nadzieje,ze koty się odnajdą jakoś w nowym otoczeniu, ważne, że będziemy razem, a jak nas nie będzie w mieszkaniu, to będą ze sobą, zawsze to raźniej.

 

Piękne słońce dzisiaj, czekam na rozmowę ze szwagrem a później fru z domu.

Zima ma zaatakować niebawem, zatem sprawiłam sobie nową kurtkę, płaszcz niby, bo sięga przed kolana. Będzie ciepło w udka. I nie czarny, czarnych nie było,tylko czerwone w pysk , jaśniutko szare i blado niebieskie, to kto zgadnie jaki kolor wybrałam?

 

 

11:24, dorota4311
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 476