RSS
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Dzień

zaczął sie względnie miło, no bo mrozik,wiadomo,brr, córki wstały do szkoły,uch,itp,itd. Ja juz na rowne nogi,bo  ma przyjść  ta babka od  OC rolniczego.

No ale ,ze było troche czasu,to od razu  wzięłam sie za sprzątanie,kurze,podłogi,wiadomo.

Potem  przyszła  kobieta,zapłaciłam co miałam zapłacić i  poszłam na  szybką kawę  do kol G. wracam,

a tu koperta w skrzynce..niestety, nowy rachuneczek za gaz.

No tak,było miło ,ale się skończyło .

No i tak teraz  siedzę nad tą kopertą , otworzyć teraz   czy potem..

az sie boję jaka tam bedzie sumka bieżaca i  prognozowana

podejrzewam,ze  nie posiadam na koncie  takiej kwoty, by wszystko naraz zapłacić , jak to czyni  teściowa..

dla niej  trzeba z miejsca zapłacić całość.. no trudno, może na bieżącą mi wystarczy,choć nie jestem taka pewna.

A jeszcze czekają inne płatnosci,oj,oj, to tydzień zaczął się od czyszczenia konta, będzie wesoło

12:29, dorota4311
Link Komentarze (2) »
niedziela, 29 stycznia 2012
Ta ostatnia

niedziela.

Koniec ferii znaczy się.

Mlodsza  poszła gdzies ze znajomymi, Starsza odsypia po balu i jeszcze nie ma jej w domu.

Spokój,cisza, czy mam robić  jakis obiad?

Mlodsza pewnie wroci głodna,Starsza watpię ,zeby chciała cos jeść,pewnie  ją ruszy głód w okolicach kolacji.

Słonca nie ma,  mróz trzyma,nie chce mi sie wychodzić ,a cos  w lodówce lekkie pustki, przydałoby sie cos  mieć na ząb. Tylko co?

hmmm

nie wiem,nie wiem..

tak to jest jak sie zup nie jada zbyt czesto,bo tak to bylaby zawsze jakas podstawa,a tak to trzeba wymyslać na bieżąco.

Nie kupuję tez niczego na zapas,bo sie nie sprawdza, potem leży i kwiczy .

No i tak to.

Nie mam pomysłu na dziś,moze poczytam,moze odwiedze kol R,bo nie wiem co tam u niej slychac, zadzwonię ,czy  mozemy sie spotkac,a moze ona wpadnie do mnie?

...

Nawet koty spią po porannych  harcach :)

To ide   zajrzec raz jeszcze,wnikliwie  ,czego mi brak,i moze jednak  powędruję  do sklepu.

........

Zajęłam się jednak kucharzeniem,potem  oglądnęłam  dosyć ciekawe filmy w tv ,popisałam z J.

Córka wrociła, troszeczkę poopowiadała.

Jest zadowolona, było fajnie,wesoło, menu było ciekawe,min.pieczony dzik, sushi i półmiski z owocami morza,  rózne sałatki,ciasta,barszcz i krokiety,no i tak sławetna  czekoladowa fontanna.

Balowali w dwóch salach ,białej i jeszcze jakiejś. Jedyne co prawie przeoczyła to pokaz sztucznych ogni, mówi,ze  nie slyszała zeby ktos zapraszał na pokaz, no a ze było mrozno,to  tylko wyszła na chwilkę ,wiec moze i pokaz był dłuzszy i ładny,ale   ona tego nie oglądała w całosci.

Mysle,ze bedzie  cos tam jeszcze wspominać i  opowiadać.

No i czekamy na  płytę z filmem i zdjeciami.

 Chłopak zrobił pare  zdjeć,ale  zbyt wiele na nich nie widać,tylko roześmiane buzie, i wygłupy, ale to przecież najwazniejsze.

:))

 

 

 

13:08, dorota4311
Link Komentarze (14) »
sobota, 28 stycznia 2012
Dla ciekawskich

 byle jakie zdjęcie ,  strzelone  na szybkiego w domu.

Nie oddaje..wiadomo.

 

Pojechali,ufff.

Niech się super bawią,wytańczą pojedzą, no i czekam na  lepsze zdjęcia.

20:15, dorota4311
Link Komentarze (15) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 314