| < Sierpień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Zakładki:
Czytam
KLIKNIJ
PETYCJE-STOP HODOWLI ZWIERZĄT FUTERKOWYCH
Smacznie i pieknie
Tagi
RSS
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Siódma

niedziela za nami. Tym razem zwiedzaliśmy Flensburg.

Pogoda dobra, bo nie za ciepło nie za zimno, przelotnie popadało.

Na  plaży luzik, piasek na dnie mięciuchny, przyjemnie było spacerować brzegiem.

Jak ja wyglądam! Leginsy mnie się obsuwali i uwydatniali tę tam no  opon(k)ę ratowniczą, gdybym przypadkowo plumknęła do morza;))))

Tu parkuje jakiś statek, pewnie wycieczkowy

ale nie widzieliśmy, bo nie było nas tam o tej porze .

cdn.

 

14:09, dorota4311
Link Komentarze (17) »
czwartek, 18 sierpnia 2016
Dzień dobry

 

10:14, dorota4311
Link Komentarze (15) »
środa, 17 sierpnia 2016
Znowu

nie miałam czasu, żeby podejść bliżej,może zobaczyłabym jakieś promy pasażerskie lub ciekawe statki wypływające z zatoki.Słyszałam tylko  syreny,więc coś tam wypływało.

Ale albo się pracuje albo ogląda,no nie?

Most jest piękny ,wysoki i długi. Nadal trwają prace remontowe, nie wiem czy  działa podwieszany prom, ale górą pociągi już śmigają.

W komentarzach wklejam link do kamery na żywo,tam bardziej go widać.

Ja zrobiłam tylko takie zdjęcia:

I obrabiany  wczoraj ogródek:

10:08, dorota4311
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Kolejna

niedziela za nami, średnio ładna, po południu się rozpogodziło. Byliśmy na spacerze, przy starej śluzie ,w ujściu kanału,czasem płyną tamtędy duże statki,ale wczoraj tylko transportowa francuska barka się trafiła.

Ale i tak było  fajnie.

......

Młodsza wróciła do domu wczoraj w nocy i właśnie  mi zdaje relacje co zastała w domu.

Syf i brud, wc, łazienka, nie sprzątane, nie szorowane, itp. Przypuszczam, że podłóg też nigdzie nie odkurzali i nie myli.  Aż śmierdzi. W kuchni teściowa nasze sprzęty powynosiła  do spiżarni (nie przeszkadzały, bo stały w takim miejscu, że nikomu w niczym nie mogły przeszkadzać) .  No, swoje rządy musiała zaprowadzić. Ja pierdzielę.

Niestety, kwiaty balkonowe lekko podsuszone, no ale to nie problem, gorzej, że  te domowe - hoje na parapecie- suche, a na stole potop, wszystkie kwiaty zalane i właśnie wylewa z nich nadmiar wody.  Dwa zgniłe zupełnie,  wiklinowe koszyki można wykręcać.

Kurwica mnie od razu bierze jak to słyszę, bo wyraźnie tłumaczyłam i prosiłam, żeby nie podlewali. Zniszczą wszystko co się da. Co za tępi ludzie! Nie ma słów na tą głupotę.

Powinnam się chyba już przyzwyczaić , ale nadal nie mogę. Czy to takie trudne NIE WCHODZIĆ do naszego pokoju?!

W każdym razie Młodsza ma ręce pełne roboty i ogarnia cały ten burdel.

Idę zaparzyć sobie podwójną melisę!

 ...........

No dobrze, melisa wypita, córka wszystko sprząta , suszy , wietrzy  i ratuje, akurat państwo wyszli do kościółka, wiec ma spokój.

To pokażę kilka zdjęć z wczoraj:)

Stara, nieczynna już śluza

                                                                                       

Prom, ale tym razem nim nie płynęliśmy.

Barka towarowa pod francuską banderą.

Zakaz cumowania

A jak nazywa się ten grzybek do cumowania?

Imbirella znawczyni i wilk morski w jednym, z pewnością udzieli nam odpowiedzi:)

A tutaj special by Lidia- szynobus pod autostradą.

10:07, dorota4311
Link Komentarze (21) »
czwartek, 11 sierpnia 2016
Nie

nadążam! Wydawało mi się , że sierpień, a do 15, to ho,ho,hooo,  tak daleko- dlaczego taki  wyznacznik? Bo sąsiadka wraca z urlopu i skończy się chodzenie z Lutherem do jej ogródka,  a z kolei inna taka wyjeżdża i trzeba jej wysypać drogę  kamyczkami. No i czeka na nas już porządkowanie ogrodu u jeszcze innej, ale  pogoda nie dopisuje,więc może 15 tego akuratnie się uda. A tu proszę, rzut beretem.  Wcale mnie to nie cieszy, bo lato mija mi jak złoty sen o medalach, naszych sportowców na igrzyskach w Rio.

Z jednej strony brak upałów cieszy , z drugiej 10 st. rano, to trochę  zimnawo jak na letni miesiąc. 

Nie dogodzi:)

Wyznaczyłam sobie na dzisiaj różne zadania do wykonania,ale czy je wykonam  nie wiem, bo znów popaduje. Wczoraj nie mieliśmy już siły wyjść z kotem, to dzisiaj chciałam wziąć go za dnia i przy okazji podziubałabym jeszcze w tym ogródku. Ciągle spadają mirabelki, niedojrzałe jabłka, trawa urosła trzeba wykosić, no takie tam duperele, jest co robić. Kot by kontemplował a ja bym sprzątała. Może jeszcze się rozpogodzi.

A! Zauważyliśmy ostatnio, że zniknął ten jeden ładny ogórek z doniczki! Szukaliśmy, nie spadł nigdzie, więc najwyraźniej ktoś się poczęstował, ale kto, tam mało kto chodzi, prócz mieszkańców, a i oni  nie mają po co  zapędzać się na tył domu, odkąd nie mają już swojej manelarni w garażu.

Podejrzana sprawa! Papryki wiszą, pomidorki też, tylko ten ogóreczek. Głupio bym się czuła, gdyby sąsiadka posądziła nas o zajumanie ogórka!

No a co do kotów, to są bardzo ciekawe co za drzwiami. Rysiu skacze na klamkę, więc trzeba zamykać drzwi na klucz, ale kiedy chcę wziąć je na zewnątrz i wyciągam szelki, to nawiewają. Za to przynoszę im trawę, którą chętnie skubią, no i obwąchują Lucia, kiedy wraca z podwórka.

Luther nauczył się otwierać szafki kuchenne. Kombinuje strasznie, szafki klapią zatrzaskując się ponownie, ale jak się bardziej postara to w końcu udaje mu się otworzyć i buszuje w nich. No co za łobuz, wcześniej otwierał tę z kocim jedzeniem,dzisiaj postanowił zaglądnąć do innej a tam garnki, widocznie spodobało mu się samo otwieranie.

.....

- nie mów,ze już chcesz mnie zabrać do domu, wcale nie jest mokro,
nic a nic!

 

 

-co to za hałasy z rana?

e tam, nic ciekawego, to już lepiej coś przekąszę.

.....

Nadal czekam aż wyschną makówki, ale niestety, proces długo trwa,martwię się, że od tego deszczu w końcu zgniją a nie dojrzeją:/

 

 

10:41, dorota4311
Link Komentarze (6) »
wtorek, 09 sierpnia 2016
Co tam.

Piątkowa noc średnio przespana, nasza i Młodszej.

Młodsza najadła się strachu , kolejne doświadczenie jako kierowca ma za sobą.

Z tego nad morza postanowili jednak już wracać, w piątek.Tuż przed końcem podróży autko odmówiło  dalszej jazdy. Akurat przy zjeździe z autostrady, noc ciemna , po północy tiry..Nerwówka , co się stało, wtem i nagle auto przestało jechać. Dopchali na pas awaryjny. Z tego wszystkiego zapomniała gdzie jest trójkąt?! Telefon do nas, co robić, czy wzywać pomoc. Jest ubezpieczona w ad ac, wiec pomoc dotrze jak szybko się da. Wzywać. Już trochę uspokojona, zadzwoniła, ok.3 już byli holowani pod dom chłopaka. UF.

Dzisiaj odebrała już autko od mechanika.Naprawione,działa,cacy. UF. Teraz przetestuje  na krótkich jazdach, czy wszystko ok, żeby spokojnie wracać do Kłodzka. Na razie nie spieszy jej się wracać, jeszcze chwilę powakacjuje się u chłopaka. Szkoda, że wyjazd nad morze się nie udał, no ale cóż, była przygoda? Była:)

...

Nasze auto też akuratnie w piątek, postanowiło odmówić współpracy. Mechanik miał czas zaglądnąć w pn., wiec chociaż niedziela była ładna, nie mogliśmy jechać nad morze, w zamian poszliśmy na długi spacer wśród pól i lasów.

....

Jeżyny dojrzewają, niedługo wybiorę się z pudełeczkiem na zbiory:)

Wichur, deszcz, a za chwilę słonce. Dobrze, że nie pada cały czas, w czasie pomiędzy można na zewnątrz działać.  A jak szybko trawa rośnie w taką pogodę! Naszarpałam się przy kosiarce wczoraj, za to na jakiś czas spokój z koszeniem wokół tutejszej posesji.

.....

W kłodzkim domu zaliczyli odwiedziny  rodzinki z daleka, ale tylko przelotem, nie nocowali.

Szwagier daje radę, teściowa strzela foch za fochem, no ale on już do tego przyzwyczajony.

Póki co nie informuje o żadnych problemach , oby tak dalej. ale dogadać się z nim to katorga, trzeba powtarzać po kilka razy co się mówi, bo  dopytuje w kółko o to samo. Nie słyszy,nie rozumie, nie wiem w czym problem, ale jest coraz gorzej z komunikacją. W zasadzie mała różnica z kim rozmawiam, czy z teściową czy z nim, bo każde z nich jak z kosmosu.

......

Kol.G nadal nie miała czasu  zaglądnąć do naszego wioskowego ogródka, no nerwa na nią mam za to! Bym chciała wiedzieć jak tam wszystko rośnie, czy są maliny, i w ogóle. Jedyny pewniak to taki, że chwaściorstwo wszelkie z pewnością wyskoczyło do góry, że ho, ho.

 No ale co poradzę, Młodsza pojedzie jak wróci.

.......

Czekam na film o Beksińskich.

17:11, dorota4311
Link Komentarze (18) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 426