| < Luty 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28          
O autorze
Tagi
RSS
czwartek, 02 lutego 2017
Mam pytanie

Czy macie jakieś problemy wchodząc  tutaj na bloga, lub jeśli chcecie komentować wpis?

Jedna z blogowych znajomych  pisze mi, że nie może komentować, ponieważ pojawia się prośba o hasło. Nic o tym nie wiem, ode mnie to w każdym razie nie zależy, bo nie mam bloga zahasłowanego, ani nie ustawiałam żadnych ograniczeń.

 

17:43, dorota4311
Link Komentarze (31) »
niedziela, 29 stycznia 2017
Taki

mróz ciągle, że ja dziękuję.

Dziecki starsze jakoś zdrowieją, po tych katarach, zatokach i kaszlach. Do znajomków i ciotki nie chadzam, bo tam też dżuma nadal. Mus być zdrowym, trzeba badania uaktualnić po niedzieli, bo 7 lutego do lekarza.

Ryszardzik łapie słoneczną energię, ja też korzystam, bo akurat grzeje mi w bok, kiedy siedzę przy biurku. Tylko z pisaniem gorzej, bo on chętnie by mi teraz łepek czy łapkę na dłoni położył, tak lubi, być blisko mnie, chociaż niekoniecznie na kolanach. No ale skoro jestem zajęta, to wziął się za toaletę:)

Koci kłak ściele się gęsto, wyczesuję, wyczesuję i końca nie widać. Może to już na wiosnę?

.....

Wyszłoby się, ale wczoraj nie dość , że ten mróz, to jeszcze i trochę wiatr, więc tylko szybki kurs,tzw.małe kółko. Dzisiaj jeszcze większy mróz, to chociaż kusi, spacerek  też będzie krótki . Wybieram się na dworzec  popatrzeć na zabytkowy pociąg, namawiałam Młodszą, żebyśmy się przejechały (ale prawdę mówiąc cena ciutkę powalająca jak na taką krótką trasę) , no ale oczywiście nie chce, wiec pójdę, pogapię się, zrobię kilka zdjęć i wystarczy.

Też prawda, że nie ma co szastać kasą, bo początek roku obfituje w spore wydatki i końca nie widać.

Auto nadal u mechanika, ale wkrótce do odebrania, miało być na wczoraj, ale nie wyszło, oj, szkoda. Najważniejsze, że będzie gotowe na drugi tydzień lutego, bo Młodsza znów planuje jazdę do chłopaka na ferie.

....

No i to na razie tyle. Później pojawię się tu ze zdjęciami:) Dobrej niedzieli!

 

 

 

11:40, dorota4311
Link Komentarze (13) »
wtorek, 24 stycznia 2017
Z dziewiątego

piętra

Można  patrzeć i patrzeć, i patrzeć...:)

10:26, dorota4311
Link Komentarze (26) »
niedziela, 22 stycznia 2017
Ciągle

coś. Przebrzmiały święta, sylwester , ur.teściowej, a zwieńczeniem tej machiny , kiedy składa się życzenia, zasiada wspólnie za stołem, trzeba kupić prezent czy kwiatka, był wczorajszy dzień babci . UF. Koniec, finito, luz. Rodzinnie imprezowy stop, do marca i kwietnia, bo wtedy kolejna fala.

Ale, po drodze jeszcze ur.Młodej, córki kol.R. Kurczesz, 18 już. Muszę przeprowadzić wywiad, co tam mają w planach i jak mam się zachować prezentowo, czy jakaś ogólna zbiórka na konkretny cel, czy indywidualnie, co kto uważa.

Na razie tam pomór,bo koleżusię złapał półpasiec. Ogólnie choróbska szaleją, Starszą z K., też złapało, pozaziębiani, bóle głowy, bo zatoki, katar, kaszel. A 7 go do lekarza, trzeba badania zrobić, mus być zdrowym!

J.po wizycie  urologicznej, jednak potrzebny zabieg,doraźnie lekarz na miejscu coś tam zrobił, ale potrzeba więcej, żeby już na przyszłość mieć z głowy. Teraz nie do zrobienia, bo J.bierze jeszcze  leki przeciwzakrzepowe, do maja,a może trochę dłużej, się okaże co kardiolog powie.

....

Zima nie odpuszcza,znów domroziło w nocy,za to teraz piękne słońce,wszystko skrzy,dobrze,że wczoraj było ciepło ,umyłam nareszcie moje okno,bo już było tragicznie brudne. Nie wiem kiedy je wymienimy na nowe, z roku na rok  odkładamy. Sufit w kuchni czeka, jakoś tak mi wszystko jedno, bo chciałabym jeśli już to jakiś konkretniejszy remont w kuchni, ale...kiedyś się może zrobi.  Są ważniejsze sprawy, niż piglowanie pomieszczeń i meblowanie. Chociaż wiadomo, lubię i chciałabym,a mieszkanie w ładnych i odnowionych wnetrzach daje nam taki miły komfort.

Ci znajomi , którzy kupili mieszkanie (100 m.kw.),remontują je od podstaw, tak było zniszczone. Zresztą o taki im właśnie chodziło. Żeby móc zrobić po swojemu. Burzenie ścian, skuwanie tynków, wymiana podłóg, okien, totalna demolka. To w sumie tak jakby budowali dom, kurde,nawet nie wiem czy nie byłoby lepiej.

Podziwiam, bo na takie remonty bym się nie decydowała. jakoś przeróbki totalne, łącznie z przestawianiem ścian to chyba już nie dla mnie, chociaż np. aż prosiłoby się ścianę w pokoju balkonowym przesunąć, żeby był nieco szerszy i bardziej ustawny. Kiedyś tyle było planów, teraz czas weryfikuje pomysły i plany. ŻYCIE.  Jak mawia  ex ruda.

.....

Smętnie?  No tak jakoś, przedwiosennie, sennie,  bez poweru, ale jeszcze chwila, dnia przybywa,  może będzie in plus.

Zresztą, zawsze można jakieś drobne radości, przyjemności, wesołości wynaleźć  i jakoś to się kręci.

Miłej  niedzieli !

 

11:30, dorota4311
Link Komentarze (13) »
niedziela, 15 stycznia 2017
Pojechali,

a ja póki jeszcze mnie lenistwo nie dopadło  ogarnę mieszkanie , nie jest zimno , może wyjdę na spacer, chociaż wszędzie tak ślisko, że aż się nie chce  chodzić po mieście.

....

Auto Młodszej  u mechanika, miała przykre zdarzenie niedawno, pierwsza stłuczka, facet jej wjechał w tył corseczki, prawa strona do naprawy. Stres i łzy, ale dała radę.  Kazałam jednak  J. wyjechać jej naprzeciw, bo nie było pewne, czy auto nadaje się do dalszej jazdy,  w każdej chwili przecież mogło coś tam się jeszcze okazać, że jest uszkodzone. No i ogólnie, żeby jej raźniej było, bo biedna roztrzęsiona , zapłakana, też nie powinna  tak od razu jechać dalej, a już przecież była w trasie.  Szczęściem corsa nie była aż tak uszkodzona  i dojechali  bezpiecznie na podwórko.

No i teraz czekamy  na wycenę szkody i naprawę. Mechanik od razu uprzedził, że zawalony robotą, to może ze 2 tyg. potrwać  to czekanie. Tak więc dzisiaj wykorzystała okazję i zabrała się z J. do Wro. a później jak to dawniej bywało, pociągi lub busy.

.....

Po za tym, starzy znajomi kupili sobie nieopodal mieszkanie i je remontują, a na czas remontu mieszkają  w kamienicy obok , wiec wprosili się  z wizytą. No, prawdę mówiąc,  niezbyt byłam chętna, ale było całkiem ok. Doprosiłam od razu kol.G, bo też się znają i mają wspólne tematy, i to było dobre posuniecie, bo mieli o czym pogadać a ja nie musiałam się zbytnio udzielać:)  Pewnie teraz będziemy się częściej spotykać , skoro mają tak blisko do nas. Się okaże,  może to i dobrze mieć trochę tzw,,świeższą krew" wśród znajomych?

 

 

12:49, dorota4311
Link Komentarze (13) »
wtorek, 10 stycznia 2017
Siarczyste

mrozy mijają. Udało się nam być na dwóch fajnych wypadach ,zimno było, że hej, godzinny spacer  wystarczał, żeby było fajnie i jeszcze nie przemarznąć  na dobre.

W Polanicy zjedliśmy bardzo smaczne pizze, polecam  odwiedzić restaurację La Nonna,  ja oczywiście wypiłam gorącą czekoladę, mmmm, jaka pyszna , gęściutka, taka jaką uwielbiam.

Laba dla Młodszej się już skończyła, w niedziele chłopak wyjechał a ona wróciła do codzienności , czyli studia i pisanie magisterki.

Starsza jeszcze tu, ale zbliża się czas wyjazdu.

J. wyjeżdża w niedzielę.

Wczoraj obchodziliśmy 87 ur.teściowej.  Młodszej nie było, ale za to przyszła Starsza z K., ku uciesze babci, która jakoś bardzo chce integrować się z partnerami córek. A  K. stawił czoła wyzwaniu i sam zaproponował, że przyjdzie:)

No i tak to czas leci prędko, ani się oglądniemy  a już będzie po styczniu, coraz bliżej do wiosny i ciepełka , i do mojego kolejnego wyjazdu do pracy.

Kwiatki z grudnika już opadły, po wyjeździe J. posprzątam świąteczne dekoracje.

I cały ten świąteczno noworoczny czas odejdzie do wspomnień.

....

 

 

11:19, dorota4311
Link Komentarze (10) »