RSS
niedziela, 19 listopada 2017
No i już,

dojechaliśmy . Niestety Rysiu się zestresował, ale miał też problem o którym nie wiedziałam, czyli nie załatwił się konkretnie w domu i zrobił to w aucie. No trudno, ale żal mi go bardzo,bo kuweta owszem była, ale w bagażniku.Nigdy koty się nie załatwiały w drodze,wiec tym razem wyjątkowo ( i pechowo) J . ją tam zostawił. Później jak juz wyjechalismy na autostradę jednostajny rytm uśpił kotki i było ok. Rysiu głównie przespał podróż na moich kolanach, maluch wcześniej się pokręcil się,popiskał, chwilę spał wtulony obok mnie, w końcu  zasnał porządnie w transporterze.  Przysypiałam i ja,też czułam sie nieszczególnie po tych parunastu km, kiedy musialam sie zbyt intensywnie ruszać podczas jazdy, i zwyczajnie ciągnęło mnie na wymioty. No i że, bo nie lubię gadać w podróży, drzemałam.

Koło Berlina lało,ogólnie całą drogę wiało ,wiec droga taka sobie,ale bez korków i na szczescie kolizji,wiec jechalo sie znosnie.

Mieszkanko juz sie nagrzewa,za oknem 0 st. Maluszek spi,a Rysiu od razu obszedł  i posprawdzał wszystkie kąty,oczywiscie też wykorzystał moment i wyszedł na klatke schodową, czyli  od razu wskoczył w niemieckie nawyki.

Mam nadzieję,że za chwile mu się znudzi, a  w nocy nie będą szaleć( bo w koncu wyspały sie w podrózy) , tylko spać.

W każdym razie ja pakuję się do łózka.

 

 

 

 

22:10, dorota4311
Link Komentarze (3) »
To

 ok południa,jak zazwyczaj, wyjeżdżamy. Trzymajcie kciuki za to żeby koty dobrze znosiły podróż i spały.

Do napisania  za 800km:)

10:58, dorota4311
Link Komentarze (4) »
piątek, 17 listopada 2017
Coraz bliżej

ten wyjazd. Przydałoby się zacząć pakować, czyli pójść na strych i przynieść zimowe ciuchy, bo z pewnością będą potrzebne. Dzisiaj też wszystkie kwiaty balkonowe wylądowały na strychu,część sama wyniosłam, skrzynki  i dużą donicę  z clematisem wyniosła młodzież.

Ze dwa słoneczne dni się znów pojawiły, więc od razu skorzystaliśmy i wybyliśmy  pospacerkować.

Wczoraj z kolei  nareszcie niezięć miał  operację, więc raniutko pojechaliśmy z nimi do Wro.  Później czekaliśmy na tel. kiedy możemy po niego  przyjechać, więc  snuliśmy się po Wro.

Już szykują się do jarmarku

choinka w budowie

  i po Magnolii,(centrum handlowe), bo J. szukał butów, ale nie kupił . No a po 15 tej już wracaliśmy. Dzisiaj deszczowo  i domowo, a jutro ostatnie zakupy, na obiad  zaplanowana dynia makaronowa, jak nie będzie padać to może jakaś krótka wycieczka a w niedzielę wyjazd. Myślałam, że w poniedziałek,  ale J. mnie dzisiaj  sprostował, że w niedzielę.

21:49, dorota4311
Link Komentarze (4) »
piątek, 10 listopada 2017
Może

Falkor, w skrócie Falko, zdrobniale Falkorek? 

21:01, dorota4311
Link Komentarze (36) »
środa, 08 listopada 2017
Trwa

chorowanie Starszej i J. Młodsza z chłopakiem niby się trzymają na poziomie bólu gardła. Co to za świństwo się przyplątało.  Biedna Starsza, poszła do lekarza i niestety  dostała antybiotyk ,bo to już za poważna sprawa, żeby leczyć domowymi sposobami .

Pogoda do dupy, nic się nie chce, ale sobota i niedziela była piękna, słoneczna, więc poszwendaliśmy się po lasach, i nawet nazbieraliśmy podgrzybków! 

 

Czas leci, na plecach już mam wizję wyjazdu, jak o tym myślę to mam wstręt i dreszcze. Już zdążyłam odwyknąć , a tu znów zmiana na miesiąc, bleeee.

W piątek jedziemy po kotka, nadal nie wiemy jak będzie miał na imię. Znów rewolucja dla Rysia a i dla nas. Mam wiele obaw, nie potrafię się cieszyć, a J. już się nie może doczekać.

Złe wiadomości o Burasce,( koteczce z podwórka,ktora jest u ciotki), bierze leki i zastrzyki, z sutków wyciekał płyn, czyli stan zapalny, leki pomagają, ale ma też guzki, wiec raczysko , jak i u mojej Perki,  ile z tym pożyje to nie wiadomo, przecież to młoda koteczka:(

Piesek czuje się dobrze, na razie nic złego się nie dzieje, oby jak najdłużej. Tak wiec ciotka ma dwa chore zwierzaki , wymagające wizyt  u weta i podawania leków, nie chce ode mnie pieniędzy, a wiem, że nie będzie leczyć  zgodnie ze wskazaniami lekarza, bo za drogo. Jedzie półśrodkami, kupuje co uważa za stosowne i co lekarz jej od razu daje w cenie wizyty, czyli na szczęście to co najważniejsze,  ale już jak każe coś kupić extra, to nie kupuje. Jak wiem co, to kupuję i daję, ale podejrzewam, że nie wszystko mi mówi.

Tak sama siebie i wnuczkę leczy, to i zwierzęta tym bardziej.

No a wnuczka , też niestety ma problem zdrowotny, ma włókniaki na piersi, jest ich kilka, lekarz każe operować, więc  w grudniu jedzie na operację do Wałbrzycha. Tak wiec z każdej strony kłopoty.

No a co do szwagra i teściowej, to bez zmian, tzn. ona bez zmian, a nawet lepiej, bo coś tam więcej jada, nie narzeka na  samopoczucie, jak szwagier znika z horyzontu, to bardziej aktywna. Przy nim robi sobie wolne, za to tak mu truje  na każdy temat, że ma jej dosyć i już nawet złości nie ukrywa. Wyjeżdża, przyjeżdża i tak w kółko. Stuknęła mu 60 tka.

Zdrowotnie jako tako, ale widzę, że jak sapał tak sapie, już nie chudnie, jada to co zawsze, a ile przy tym bałaganu  i brudu produkuje, to szok. Zmusił wszystkich do celebracji  swoich urodzin, kupił tort i kawałek ciasta, zdmuchnął świeczki. Jak to on.

Teraz ma jeździć na 2 godzinne zabiegi do sanatorium dziennego, przez 4 tyg., wiec wyjechał, ale pewnie na weekend się pojawi, bo nie wytrzyma, zobaczymy.

No i tak to. Planowany wyjazd 18 listopada.

16:23, dorota4311
Link Komentarze (7) »
wtorek, 07 listopada 2017
Bajkowy kalendarz 2018

🌿🌷🌱 Bajkowy kalendarz na rok 2018 🌿🌷🌱

12 bajkowych zdjęć wykonanych w tajemniczych zakamarkach Twierdzy Kłodzko. Kupując kalendarz wspierasz Ośrodek Rehabilitacji Jeży "Jerzy dla jeży" w Kłodzku. Pieniądze będą przekazywane w celu budowania kojców ogrodowych i klatek dla jeży a także zakup potrzebnych akcesoriów czy jedzonka dla tych kochanych stworzeń.

🌷 Jak zamówić ?

1. Dodaj się do grupy poprzez "wezmę udział"
2. W komentarzu pod postem "lista osób" napisz ile sztuk chcesz kupić oraz czy interesuje Cię odbiór osobisty czy wysyłka.
3. Czekaj na wiadomość ode mnie :)

🌷 Koszty
.
Koszt kalendarza to 30 zł + 10,70 zł koszt wysyłki.


https://www.facebook.com/events/905396502943177/?active_tab=discussion

 

........

Skopiowałam z fb. Starsza i jej koleżanka są modelkami, zdjęcia bardzo ładne, może zechcecie kupić taki kalendarz jednocześnie wspomóc pana Jerzego . 

 

15:55, dorota4311
Link Komentarze (6) »