RSS
piątek, 07 lipca 2017
Właściwie

powinnam się zacząć pakować, ale co się będę spieszyć;)  Nie lubię tego stanu przed wyjazdem, ciągle mam wrażenie, że coś powinnam jeszcze zrobić, dosprzątać, przygotować, no sama nie wiem, taka wewnętrzna nerwówka ogarnia, a przecież to nie pierwszy raz wyjeżdżam.

Młodsza jutro przyjeżdża z chłopakiem i będą się tu kisić, bo auto nie zrobione:/  Szlag, szlag! 

Jest też Starsza, mają wspólne auto z bratem K., więc pewnie się będą jakoś spotykać, może razem skoczą na wioskę, na razie wszystko tam dojrzewa, a znowu aż nie ma tam tego tyle, żeby  zaraz szaleństwo, troszkę agrestu, porzeczek,  maliny i borówki to ho,ho,ho, bo zielone jeszcze bardzo.

Szwagier wróci 27 z tego sanatorium, pewnie prawie zaraz będzie miał koronarografię, no a jeszcze okazało się, że ma kamyczek 6 mm w lewej nerce.

Tak więc będzie tu, ale też będzie zajęty sobą i swoim zdrowiem. Póki co to jak ma potrzebę i chęć ,urywa się tu do domu, dziś był na chwilę ,planuje też w niedzielę.

...

Nie wiem na jak długo  jadę, na miesiąc na pewno, jak się uda to posiedzimy dłużej.

Mnie tam się spieszyć nie będzie, odpocznę od tematow chorobowych ,starczych i ogólnie od Polski:)

 

16:30, dorota4311
Link Komentarze (12) »
środa, 05 lipca 2017
Taka

sytuacja

Przywiozłam z wioski melisę i lubczyk,wypłukałam,położyłam na ściereczce, wyszłam z kuchni.

Po chwili słyszę jak teściowa się śmieje i coś mówi do kota, wchodzę i zastaję taki obrazek:)

00:05, dorota4311
Link Komentarze (18) »
poniedziałek, 03 lipca 2017
Mam i ja.

Nowoczesność i mnie dopadła w końcu, bo ileż mogę jechać na wysłużonych starych telefonach. Już i ten ostatnio użyczony od Młodszej  zaczął szwankować, więc podjęłam decyzję, że idę z duchem postępu i  od wczoraj mam nowe cacko. Nie żeby od razu jakiś tam wypasiony  na maxa, ale jak na moje potrzeby  ok. Aż J. był zaskoczony, że tak gładko  poszło, wręcz błyskiem. Bo tylko pojechaliśmy oglądnąć ofertę w sklepie, jeden wpadł mi w oko, że cena jeszcze do przeżycia (o mamuniu, to i tak drogo, głos rozsądku-ale niedługo odpracuję) i ogólnie ok jeśli idzie o jakość i parametry.  J. chciał jeszcze  spojrzeć w domu, czy przez internet nie byłoby taniej, ale nie, zatem mówię, jedź i kup, póki chcę, bo jeszcze się rozmyślę:) No i mam, smartfonka asusa, mam nadzieję, że długo będzie mi służył.

No a co po za tym, pogoda ok, jedziemy kosić,wiec wrócimy po południu padnięci nieco,ale we dwoje to fajnie jest,a założenie mamy takie, że ile zdołamy, to zrobimy. Zapowiadają deszcze, wiec  kto wie jak to będzie. na razie słoneczko i bez upału.

Starsza wpadła wczoraj,przyniosła smaczniutką pieczoną owsiankę ze śliwkami, i bdb. ciacho, które się robi na zimno, blenderem, musi odstać w lodówce , ze słodkim  daktylowo- orzechowym spodem, na to kokosowo jaglana masa i truskawki na wierzchu. Pychotka.

Bożenko, też by Ci posmakowało!

 

 

08:53, dorota4311
Link Komentarze (12) »
niedziela, 02 lipca 2017
Była

leniwa sobota, trwa leniwa niedziela. Wczoraj sami odwiedziliśmy szwagra , dzisiaj J.się zdeklarował, że pojedzie z teściową, więc pojechali.O 13 tam obiad, wiec niedługo wrócą.

Może spotkamy się ze Starszą, pogoda niepewna, chociaż zaczyna wyglądać słońce, więc czy razem na jakiś spacer, hm, raczej wpadną po prostu na tzw.kawkę, trzeba lenistwo wykorzystać na maksa.

Od jutra zasuwanie na wiosce, żeby tylko nie padało, to obrobimy się  ze wszystkim. Kosiarze zamówieni, a my będziemy ogarniać resztę.

U kotów tradycyjnie, Ryszardzik się burmuszy, Lutherek snuje się, bo chciałby się bawić, a kumpel go olewa. Pogoda dobra do spania, więc głównie śpią.

 

12:54, dorota4311
Link Komentarze (7) »
czwartek, 29 czerwca 2017
Szwagierek

już w Polanicy, J.przyjeżdża jutro, a w kiblu zagadka czyli kolejna naprawa  na pniu.

Ja to mam ciekawe życie.

12:16, dorota4311
Link Komentarze (17) »
wtorek, 27 czerwca 2017
Wieczorne

balkonowanie kiciusia Ryszardzika

W tym sezonie jesteśmy trendi i podziwiamy rdzę, nie przykrywam żadnym obrusem, a co, niech ujrzy światło dzienne

To są ,,uszy słonia", Maga mi przysłała, razem z nasionkami  bardzo ładnego jednorocznego  pnącza

Colocasia

  pnącze - Cardinal Climber4

 

No i reszta kwiatków

Wreszcie nieco upał zelżał, choć duszno, no i dzisiaj wtem, pada upragniony deszcz.

18:05, dorota4311
Link Komentarze (13) »