| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Tagi
RSS
środa, 12 września 2007
a tam z tytułem

 jutro ide pytac o prace, o , moze sie uda  ,moze nie ale spróbowac warto,bo na jedna fajna okazje dorobienia paru groszy czekam i nic  z tego nie wynika, no to trzeba szukac dalej.

po za tym nadal gęsta atmosfera domowa, jak ja tego nie lubię

na pocieche kupiłam sobie czerwony golf ,cieply:) w sklepie a w szmateksie  czarny kurtko-płaszczyk  za grosze.W piątek jade popracowac przy prasowaniu:)moj odsresacz

no i  to chyba tyle, niech mnie zjedzą motyle

update żdziś

 Tuv ,no własnie to taki odstresacz:) bo nie ma mnie cały dzien w domu, spędZam go pracowicie i za pieniądze,wiec sie odstresowuję:)bo przeciez jak robie co innego to nie pracuję jestem nierobiem,leniem i żeruję na innych. Zle wychowuje dzieci,mam w dupie tescia i tesciową i w ogóle jestem do dupy ,po co mnie ta ziemia nosi? chyba zebym była piekłem na ziemi dla teściowej,tak to chyba ten powód do zycia.

22:39, dorota4311
Link Komentarze (2) »
wtorek, 11 września 2007
troszke zdjęciowo

         wyjrzało słońce zatem nasza kicia

korzysta z ciepełka

 

zdziwiona ,ze wyrywam ją ze snu

a szczurki jak zawsze  gdzieś pędzą,

trudno im cyknąć zdjęcie ,takie żwawe, a niekiedy tak pięknie wygladają jak śpią

a na balkonie kolejny słonecznik rozkwitł,fajnie w jednej doniczce kila odmian  wysiałam i  efekt  super :

11:46, dorota4311
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 10 września 2007
ogólne ble

 zimno,zimno,zimno

po za tym  teściowa mnie wkurza do bólu, szkoda słow nawet ,zeby opisywać jaka wredota z nij wyłazi,no ja rozumiem,ze  zyje w stresie,ze sie martwi,ze  ma swoje lata ,ze  chcialaby sie zając sobą  a dalej nie moze, ze nie wie co z tą operacja nogi ma  zrobic,   bo niby  chce ale  oczywiscie  nie ,bo przeciez nikt inny tylko ona musi   dogladac  dziadka, bo ja  to sie nie nadaje, ze mna to nie mozna porozmawiac jak z czlowiekiem,tylko pokątnie wzbudzac poczucie winy   i z wyrzutem  chodzic po domu i trzaskac drzwiami  i nie odpowiadac nawet na dzien dobry.....  cholera, czy musi wprowadzać terror i miewac humory   w taki sposób tylko rozdrażnia wszystkich   dodatkowo , powoduje spięcia   i po prostu zaczęlam jej unikać, olewać wszystko, jak nie to nie bez łaski ,kurde, nie bede sie napraszać,  sto razy umawiać ,ze to ja pojade do  dziadka,  ze po za tym ze on jest w szpitalu,pzreciez do licha musimy prowadzic  w miare normalne zycie i  rozmawiac  nie tylko  o tym co  w szpitalu, z bólem w głosie i miną srającego kota. Zapomniala jak bylo kiedy był w domu? jak sie wsiekala,wrzeszcala, jak nie rozumiala jego choroby , doprowadzała ta sytuacja ją  do bezsilnosci i szału? teraz nagle   taka dobra  i cierpiętnicza. Pozorantka  cholera. Poczucie winy ja zjada jak nic i na mnie chce zwalić  swoje humory ,skoro sie nie dałam to tzreba ostentacyjnie  mnie olać. jasne.  Prosze bardzo. Niech sobie wszystko robi sama. Nie bede sie narzucac ani napraszać. Codziennie ten sam rytuał, a w nosie to juz mam.

wrrrrrrr

update szkolne

latorośl młodsza  na lekcjach w-f  ma zajecia z pierwszej pomocy  i wiecie co? pierwsze słysze  i nadal trwam w zdumieniu,bo np  omdlalemu nalezy wyciągnąc język i  tu prosze o  uwagę: przypiąc do wargi agrafką!!!

 

update  pocieszeniowe:

ciacho drożdżowe wyszło znakomicie (dodałam jeszcze troszke siemienia lnianego    do migdałow) i chwile po upieczeniu  zostało prawie w calosci  pożarte:),nawet lukru nie zrobiłam,o prosz

 to z tego przepisu od kolezanki pare notek  niżej:)

17:16, dorota4311
Link Komentarze (13) »
niedziela, 09 września 2007
balkonowe uprawy

się uchowała jedna dyńka:( pogoda sie posuła i  niestety moja uprawa dyń ozdobnych poszła papa,nic to  na wiosnę zaczynamy od nowa:)

 a tu prosz słoneczniczki:

w bonusie  zwierz domowy dłuuuugi:

14:51, dorota4311
Link Komentarze (6) »
sobota, 08 września 2007
krótko i na temat

 siostra ma 30-tke ide to opić:) miłego weekendu .Moze potem cos jeszcze  naskrobię,choc nadal zimnica i  ciągnie mnie łózko:)

 

update:

wytrzymałysmy nalot czarownic, siostra nie lubi zlotów tego typu( jakos tak sztucznoscią  zalatują,bo w sumie  jakos  malo sie dogadujemy wszyscy,wiele nas dzieli  i nie spotykamy zbytnio),  ciotka wymusila,bo ze niby to okrągle urodziny   bla,bla,to wypada  zrobic imprezke, no to było ciacho,kawa, likier kakaowy ,no tak 2 godz i  do domu. zdecydowanie wolimy sobie same  posiedzieć i pogadać i w ogóle,no ale było i minęło.

 Tak sobie siedzialam  ,patrzyłam na matkę i jej siostrę..ech..najbliższa mozliwa rodzina prawda?, geny, nawet podobienstwa z urody ,mój boże ,nie jestesmy wcale sobie bliskie, nie zamy sie tak naprawdę, ,jak bardzo ja mimo tych wspólnych jakiś tam cech  róznię sie od nich,  hmmmmmm  a może to nas własnie łączy

 

16:05, dorota4311
Link Komentarze (2) »
czwartek, 06 września 2007
uleje , usiecze

 No ja w takich warunkach  to  nie mogę pisać, zimne ręce, zimne  stopy, ble,  w łozku najcieplej:)

 No i w kuchni:) upiekłam wczoraj  piernika, dziś  lepiłam pierogi, jutro? hm,jutro tez coś wymyslę:)

 Od wczoraj lało bez przerwy, wiało,  no paskudnie,teraz troche zelżyło,ale podobno   kilkanascie km stąd  padał juz snieg. Takiej jesieni to ja nie lubię!  lubię  pachnącą kasztanami, ogniskiem, kiedy  las jest kolorowy od liści, zbieram grzyby,o tak to lubię i czekam na taką  jesień, a teraz ide zakopać sie  w posciel, moze sie kota ulituje i  przyjdzie pospać ze mną, spi całymi dniami niedobra a na noc   idzie sobie do  pokoju dziewczyn , dopiero  bladym świtem łaskawie sie pojawia  ,pakuje sie  na mnie, zaglada ,pomrukuje  pytająco ,czy juz sie obudziłam,kiedy  nie reaguję , to łapką delikatnie  trąca o mój policzek i czeka:)) aż ją pogłaskam i odezwę się. Dzis  zapoluję na nią,zwabię do siebie,zamknę pokój i  koniec , niech troche pogrzeje pańcię:)

 

23:59, dorota4311
Link Komentarze (7) »