RSS
niedziela, 09 września 2007
balkonowe uprawy

się uchowała jedna dyńka:( pogoda sie posuła i  niestety moja uprawa dyń ozdobnych poszła papa,nic to  na wiosnę zaczynamy od nowa:)

 a tu prosz słoneczniczki:

w bonusie  zwierz domowy dłuuuugi:

14:51, dorota4311
Link Komentarze (6) »
sobota, 08 września 2007
krótko i na temat

 siostra ma 30-tke ide to opić:) miłego weekendu .Moze potem cos jeszcze  naskrobię,choc nadal zimnica i  ciągnie mnie łózko:)

 

update:

wytrzymałysmy nalot czarownic, siostra nie lubi zlotów tego typu( jakos tak sztucznoscią  zalatują,bo w sumie  jakos  malo sie dogadujemy wszyscy,wiele nas dzieli  i nie spotykamy zbytnio),  ciotka wymusila,bo ze niby to okrągle urodziny   bla,bla,to wypada  zrobic imprezke, no to było ciacho,kawa, likier kakaowy ,no tak 2 godz i  do domu. zdecydowanie wolimy sobie same  posiedzieć i pogadać i w ogóle,no ale było i minęło.

 Tak sobie siedzialam  ,patrzyłam na matkę i jej siostrę..ech..najbliższa mozliwa rodzina prawda?, geny, nawet podobienstwa z urody ,mój boże ,nie jestesmy wcale sobie bliskie, nie zamy sie tak naprawdę, ,jak bardzo ja mimo tych wspólnych jakiś tam cech  róznię sie od nich,  hmmmmmm  a może to nas własnie łączy

 

16:05, dorota4311
Link Komentarze (2) »
czwartek, 06 września 2007
uleje , usiecze

 No ja w takich warunkach  to  nie mogę pisać, zimne ręce, zimne  stopy, ble,  w łozku najcieplej:)

 No i w kuchni:) upiekłam wczoraj  piernika, dziś  lepiłam pierogi, jutro? hm,jutro tez coś wymyslę:)

 Od wczoraj lało bez przerwy, wiało,  no paskudnie,teraz troche zelżyło,ale podobno   kilkanascie km stąd  padał juz snieg. Takiej jesieni to ja nie lubię!  lubię  pachnącą kasztanami, ogniskiem, kiedy  las jest kolorowy od liści, zbieram grzyby,o tak to lubię i czekam na taką  jesień, a teraz ide zakopać sie  w posciel, moze sie kota ulituje i  przyjdzie pospać ze mną, spi całymi dniami niedobra a na noc   idzie sobie do  pokoju dziewczyn , dopiero  bladym świtem łaskawie sie pojawia  ,pakuje sie  na mnie, zaglada ,pomrukuje  pytająco ,czy juz sie obudziłam,kiedy  nie reaguję , to łapką delikatnie  trąca o mój policzek i czeka:)) aż ją pogłaskam i odezwę się. Dzis  zapoluję na nią,zwabię do siebie,zamknę pokój i  koniec , niech troche pogrzeje pańcię:)

 

23:59, dorota4311
Link Komentarze (7) »
środa, 05 września 2007
:)))))

    O rety:))))) Efektem dziwnego :) telefonu  stała sie niespodzianka,która dziś dotarła. Dostosuję sie do prośby acz ciekawość  mnie zżera, podobno cierpliwość popłaca,więc  poczekam do określonego   momentu i  zaglądnę do niespodzianki.Teraz schowam ją sobie i bede co jakis czas spogladać  i uśmiechać się do niej.  Ale mi  niesamowicie miło:)   Dziękuję:)* tej miłej osóbce bardzo.

 

13:25, dorota4311
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 03 września 2007
maszyna ruszyła

Starsza  wróciła niezadowolona,pozmieniano  kilku nauczycieli,juz jęczy i narzeka ,ze będzie OKROPNIE i że jest ZDOŁOWANA i ZNIECHECONA, no tak..

Młodsza jeszcze nie wie,bo to 1 raz w nowej szkole  ,boi się   jak to będzie, wszystko inaczej i po nowemu, odczuje pewnie jutro jak to jest, żegnaj podstawówko, pewnie dopiero teraz  o tym pomyśli,bo do tej pory cieszyla się, ze  już idzie do gimnazjum.

Ja się martwię o obie

J zamilkł cos, mówi ,ze zmeczony , no tak,ale mysle,ze też łapie go  dołek. No i tak jakos smętnie  rozpoczynamy  wrzesień.

pada deszcz

 

23:07, dorota4311
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 września 2007
????????

 Bardzo ciekawy telefon odebralam,  bardzo ciekawy:)))))))))

 

żeby mi nie było za wesoło to znów starsza córka ma mnie za  naiwniaczke i  struga  wariata , jak babcie kocham  wykończę się, na dobitkę  J z daleka  (no bo  łatwiej  pisac niż rozmawiać,prawda) poczuł sie ojcem i  prawi morały  i jakies ma  uwagi, a pomysły    na  wychowanie  córki ma takie,że włos sie jeży , no żesz   nie  wytrzymam, ale  słowo  daję   mam już dość  lekkiego  podejścia do zycia   i jego i jej .

 

dziewczyny w łóżkach, ach ,  jutro szkoła ,aaaaaaaaa!  to z pewnością będzie pracowity rok szkolny

14:19, dorota4311
Link Komentarze (2) »