| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Tagi
RSS
wtorek, 10 stycznia 2017
Siarczyste

mrozy mijają. Udało się nam być na dwóch fajnych wypadach ,zimno było, że hej, godzinny spacer  wystarczał, żeby było fajnie i jeszcze nie przemarznąć  na dobre.

W Polanicy zjedliśmy bardzo smaczne pizze, polecam  odwiedzić restaurację La Nonna,  ja oczywiście wypiłam gorącą czekoladę, mmmm, jaka pyszna , gęściutka, taka jaką uwielbiam.

Laba dla Młodszej się już skończyła, w niedziele chłopak wyjechał a ona wróciła do codzienności , czyli studia i pisanie magisterki.

Starsza jeszcze tu, ale zbliża się czas wyjazdu.

J. wyjeżdża w niedzielę.

Wczoraj obchodziliśmy 87 ur.teściowej.  Młodszej nie było, ale za to przyszła Starsza z K., ku uciesze babci, która jakoś bardzo chce integrować się z partnerami córek. A  K. stawił czoła wyzwaniu i sam zaproponował, że przyjdzie:)

No i tak to czas leci prędko, ani się oglądniemy  a już będzie po styczniu, coraz bliżej do wiosny i ciepełka , i do mojego kolejnego wyjazdu do pracy.

Kwiatki z grudnika już opadły, po wyjeździe J. posprzątam świąteczne dekoracje.

I cały ten świąteczno noworoczny czas odejdzie do wspomnień.

....

 

 

11:19, dorota4311
Link Komentarze (10) »
środa, 04 stycznia 2017
Już

czwarty dzień 2017, nastała zima, niby fajnie, ale też i kłopot.  Akuratnie mamy czas i ochotę na jakieś zimowo-leśne  wycieczki, są córki z chłopakami, to fajnie byłoby wspólnie pochodzić po naszych pięknych terenach . Ale  na drogach zrobiło się niezbyt bezpiecznie,bo sypie i wieje, no a rejony, gdzie chętnie byśmy pojechali, pewnie niekoniecznie są obecnie przejezdne. Buuuuu.

Nam samym udało się w Nowy Rok być na fajnym spacerze, widoki cudne, pogoda w sam raz, mroźno ale słonecznie. Zdjęcia nie oddają uroku, napatrzeć się nie mogłam. Nawet  wypatrzyliśmy Śnieżkę.

O tam, tam, dalekoooo we mgle po prawej stronie, widać śnieg  na Śnieżce 

i zadowolona dora

13:57, dorota4311
Link Komentarze (11) »
sobota, 31 grudnia 2016
Przecież

ja nadal  w niedoczasie jakimś tkwię.

Ledwo wstałam,J postanowił wybrać się na zakupy,bo rano jeszcze nie będzie tłumów w sklepach.Miał rację, udało nam się kupić co trzeba,trwało długo,bo zaparliśmy się, że bez spodni dla J. nie wyjdziemy. Szukaliśmy, cierpliwie mierzył aż w końcu udało się, ma nowe portki i to dwie pary!

Ja przypadkowo trafiłam na fajne buty, wiec po krótkim zastanowieniu  je przygarnęłam.

Jeszcze drobne zakupy spożywcze i ..wróciliśmy do domu po 13! A tu obiad w polu,zatem zabrałam się za szykowanie,a J. poodkurzał mieszkanie. Odkąd kupił nowy odkurzacz ,(w ramach  prezentu  gwiazdkowego dla nas) ,  bardzo chętnie go używa:)

Teraz piecze sernik,a ja mam chwilę, żeby  naskrobać tu  parę słów.

Zadzwonię do kol.R. może zechce z nami pójść na sylwestrowy spacer,jeśli nie, to sami się wybierzemy.

No a później  już zacisze domowe z kotkami i filmami,albo serialami.

Córcie bawią się w stolicy,ale osobno. 

W poniedziałek wracają, zatem będzie trochę pełniejsza chata, bo przyjedzie też  chłopak Młodszej.

......

To co  kochani,  wszyscy chcemy żeby  2017 rok był dla nas lepszy, pod każdym względem, żeby każdy z nas  miał powody do dobrych wzruszeń i radości . Żeby nie zjadał nas stres ani żadne choróbska . Oby  się nam wiodło!

Tego nam wszystkim  życzę, niech się spełnia! Młodsi już nie będziemy, ale żebyśmy byli  zdrowi i sprawni, i chociaż ciutkę szczęśliwi:)

 

16:30, dorota4311
Link Komentarze (15) »
piątek, 30 grudnia 2016
I tak oto

został nam tylko jeden dzień ostatniego roku, więc w J. budzą się kulinarne żądze i apatyty, na przynajmniej kilka dań, na te dwa  dni. OMG.

Nieco go powstrzymałam, bo jesteśmy tylko we dwoje. Ja po nocach  czyt. w sylwestrowy wieczór, nie mam zamiaru się nadmiernie i jakoś specjalnie objadać. Jeśli wybędziemy na jakiś spacer, to owszem , gorący bigos będzie w sam raz po powrocie, a tak to co  więcej trzeba? Zatem bigos już pyrka, a co jeszcze, to nie wiem, coś tam się zrobi na bieżąco, byleby nie za dużo.

Mroźno się zrobiło, za mało czasu spędzamy na powietrzu . Ogólnie ok,jak się dokładniej nie przyglądnąć, fajnie, ale mam swoje nastroje,  czasem też samopoczucie siada, było super,a teraz od dwóch dni znów jakoś niebałdzo, tu coś pobolewa, tam coś trzeszczy, ech, druga faza cyklu też daje w kość.  Psychika siada. Dookoła też każdemu coś,co też działa stresująco i dobijająco.  Boszsz, a parę lat temu to śmigałam jak sarenka i było mi zdrowotnie tak dobrze. No i w ogóle,wiecie jak to jest, może to faktycznie menopauzalna się robię, bo popłakiwałabym co chwilę po kątach.

No i tak to leci dzień za dniem.

9 stycznia 87 urodziny teściowej, od drugiego dnia świąt , nastrój jej siadł i chodzi  podminowana, czepia się,  szuka zaczepki , żeby  kogoś opierniczyć. Dzisiaj jej przeszkadzały zapachy z kuchni, mimo że dzień spędza w swoich pokojach , to ostentacyjnie trzaskała drzwiami, otwierała okno w wc i drzwi.

Szwagier wyjechał ale przyjedzie w środę znów, pewnie trzeba będzie świętować  te urodziny,chociaż jak zawsze teściowa niechętna do celebracji, ale on zmusza i ją i nas bo z uporem maniaka kupuje torcik i czy ktoś chce czy nie organizuje nasiadówkę. No nic to, mus, to mus.

Sprawdziłam w kościele terminy i facet w kiecce będzie latał 20 stycznia, to jeszcze daleko, no i fajnie.

.....

A, i dziękuję ślicznie, jeszcze kilka świątecznych kartek   z fajnymi życzeniami  do mnie dotarło, a szczególnie to tym dziecięcym łapkom dziękuję!

A co tam u Was, jak po świętach, i  jakie macie  plany na jutrzejszą noc, Łóżkowice i biała sala, czy jakieś inne atrakcje?

 

 

17:24, dorota4311
Link Komentarze (15) »
wtorek, 27 grudnia 2016
Wczoraj

pospacerowaliśmy po Międzygórzu. Lód na chodnikach i ulicach, na szczęście sowicie posypany piaskiem,więc dało się chodzić.Jednak nie zapędzaliśmy się w wyższe partie, tylko poszwędaliśmy się  po uliczkach zaszliśmy do bardzo przyjemniej , malutkiej kawiarenki w centrum, pamiętam , że kiedyś był tam sklep spożywczy.

W Międzygórzu trwa renowacja okolic wodospadu (już się boimy efektów, bo idą w stronę komercji i wodotrysków, kolorowe podświetlenia i te sprawy), budowa pasażu, prowadzącego do wodospadu do centrum, rzuciliśmy okiem,ale teren budowy,przejścia nie ma,zresztą i tak ślisko jak diabli,ze mi się nogi rozjeżdżały, zatem wróciliśmy do domu.

I tak przyjemnie minął nam drugi i ostatni świąteczny dzień.

11:50, dorota4311
Link Komentarze (8) »
niedziela, 25 grudnia 2016
Ale

nieładne te święta, deszczowe, szaro bure, no i nie wiemy czy to jechać gdzieś szukać zimy,czy siedzieć na tyłkach w domu. Starsza ma galopujący katar ,wiec  raczej siedzenie .

Młodsza juz w drodze do chłopaka.Cicho,spiaco  a w tv,,Sami swoi"  w Ameryce :)

Po południu ma wpaść kol.R.

13:04, dorota4311
Link Komentarze (11) »