| < Luty 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28          
O autorze
Tagi
RSS
piątek, 10 lutego 2017
Krótki

luty, ale dość zimowy. Mróz codziennie, słońca mało i ogólnie jakoś takoś nijakoś.

Wizyta u endokrynologa zaowocowała przyjmowaniem połóweczki tableteczki . Tak więc, najpierw  połówka  na czczo, później można coś zjeść po przynajmniej półgodzinnym odczekaniu i  kolejna  połóweczka  na inną przypadłość.  Żegnajcie beztroskie poranki. W kwietniu do kontroli.

Starsza też ma dalej łykać, czyli obie jesteśmy skazane na odwiedzanie gabinetu lekarskiego co jakiś czas.

....

No a co  po za tym, Młodsza już po sesji, ma tydzień ferii, wiec od razu pojechała do chłopaka.

J. wpadnie do domu chyba  końcem lutego.

Z teściową bez większych zmian.

......

No i taka sytuacja. Dzwoni do mnie kuzynka, z którą się niemal nie znam, bo po 40 latach odwiedziła w zeszłym roku ciotkę.Nie integrowałam się zbytnio, spotkałyśmy się u ciotki raz na powitanie drugi raz na pożegnanie, ale nastąpiła wymiana nr.telefonów i adresów mailowych oraz domowych.

Zatem kartki na święta krążą. I tyle.

Wtem dzwoni informując, że będzie w Lądku w sanatorium . Jedzie tak, że przesiada się w Kłodzku, pada pytanie, czy może u mnie przenocować, bo będzie w moim mieście ok,.18 tej, to nie chciałaby już po ciemności szukać tego sanatorium.

No i ogólnie okazja do spotkania się,bo to tak blisko ten Lądek.

Nie byłam ostatecznie asertywna, bo  tak mnie zaskoczyła pytaniem. Odpowiedziałam, że niezbyt mam warunki do nocowania kogokolwiek , po za tym nie mieszkam sama.  Trochę ją to zbiło z tropu i wymyślonego  super planu, zatem powiedziała, że jeszcze skontaktuje się z ciotką , chociaż ciotka mieszka dalej, wiec to gorsza perspektywa... i jeszcze do mnie zadzwoni, gdybym jednak mogła ...

O w mordeczkę.

Czuję, że to taka rodzinka, co tu sobie chce bazę noclegową znaleźć, latem do ciotki przyjechał  się wakacjować  brat tej kuzynki ze swoja córką i od razu zapowiedział, że chętnie jeszcze by skorzystał z gościny.

Ciotka jednak powiedziała, że jak zadzwonią to odmówi, bo była już umęczona tą wizytą i gościowaniem, bo trochę się rządzili, mała rozkapryszona i roszczeniowa, i ogólnie inny świat.

Nic dziwnego, w końcu tyle lat się nie spotykali/śmy a tu nagle zwalają się człowiekowi na głowę . Jakby nie patrzeć co z tego, że rodzina jak kompletnie obce osoby.

No i teraz tak, gryzie mnie to jednak, nie ma Młodszej, zatem ewentualnie mogłaby przenocować, ale wcale mi się to nie uśmiecha.  Co ja z obcą babą będę robić  cały wieczór i niedzielę.W niedzielę wypadałoby od razu zrobić spotkanko z ciotką i dopiero wyekspediować kuzyneczkę do zdroju. A i tak pewnie w kolejne weekendy chciałaby  nas odwiedzać.

No nie , BO NIE,  nie zależy mi na integracji , nie czuję więzi, no i to kłopot jednak, wszak nie mieszkam sama! Akuratnie w tym terminie i szwagier na chacie będzie. I tłumacz tu się wszystkim, kto to, po co, na co  i dlaczego.

Po za tym, dasz palec wezmą rękę,  jak teraz się zgodzę, to kto wie czy nie otworzę wrót do wiecznego nagabywania w podobnych celach.

 ŚWINIA JESTEM?

No ale tak ogólnie , to co to ma być, dzwoni ktoś nagle do mnie bo sobie coś tam umyślił, a ja mam być na to jak na lato?  Pfffff.

 

 

 

 

19:23, dorota4311
Link Komentarze (25) »