| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Tagi
RSS
piątek, 10 marca 2017
Kawka na obudzenie i pobudzenie.

Na wspominki mi się zebrało.

Większość ludzi zaczyna dzień od wypicia kawy, (ja ostatnio popijam Inkę z mlekiem), a że dzisiaj śpiąco i deszczowo, to od razu przypomniała mi się wycieczka do Flensburga .

Było cudnie, a nogi od chodzenia już mi wchodziły do  wiadomo czego, też było deszczowo ale za to cieplej:)

Na placu przy porcie, trafiliśmy na food trucki , najciekawszy i najładniejszy  był taki oto, holenderski samochodzik oferujący kawę:

Państwo z samochodziku też byli niczego sobie. Pan wyglądający nieco śmiesznie i niedbale, biała koszulka, luźne portki na szelkach z podwiniętą nogawką, pani, tak  na oko starsza od pana, ćmiąca papierochy, w  czerwonej kiecce w groszki.

Zapach prażonych ziaren kusił, do kawy można było kupić  sirup wafel, wypiekane w specjalnej waflownicy / gofrownicy. Był to placuszek, który pan przekrawał na pół i do środka  wlewał jakiś bardzo słodki,karmelowy czy może klonowy syrop.

Trochę to trwało, pan wsypywał gorące ,mielone ziarna kawy z tej szufladki do ekspresu,

kiedy kawa się zaparzała, on wypiekał wafelek, jeśli ktoś zamówił.

J.ustawił się w kolejce po kawę,

wafelka nie kupiliśmy, bo wydawał się straszliwie słodki, chociaż teraz żałuję, można było spróbować:) Kawa ponoć była pyszna, nie próbowałam.

 

13:26, dorota4311
Link Komentarze (16) »