| < Luty 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28          
O autorze
Tagi
RSS
czwartek, 16 lutego 2017
Pozałatwiałam

swoje zdrowotne sprawy, na chwilę mam spokój. Pogoda  dopisała, cieplutko, słońce, więc od razu zrobiłam sobie spacer,no i wreszcie po bardzo długim czasie odwiedziłam ciotkę.

 Kiciusię zobaczyłam, pogłaskałam, poszeptałam dużo czułych słówek, ale  ona traktuje mnie jak obcą osobę, wiec  tylko chwilę tolerowała moje pieszczotki. 

Ogólnie wiele się nie zmieniło,  owszem  jest  śmielsza, ale i tak najczęściej siedzi w pokoju Młodej , bo to jest ,,jej " pokój , tam się czuje najbezpieczniej.

Wybawiłam się z rezydentką Mrusią sznureczkiem, wygłaskałam psa,  a Buraska (tak ją nazywa ciotka)  dopiero pod koniec mojej wizyty boczkiem, boczkiem, wyszła z pokoju i poszła sobie  gdzieś tam, chyba do pokoju na piętrze i tyle ją widziałam.Tym razem nie skłoniłam jej do zabawy. Nic to, może następnym razem się uda.

....

Wróciłam do domu, przebrałam się, przed chwilą patrzę, ubrałam leginsy na lewą stronę :)  Czy  to coś wróży?)

20:50, dorota4311
Link Komentarze (3) »