RSS
piątek, 16 czerwca 2017
Ponoć

szwagra wypiszą w poniedziałek.

Już czuję ,że będzie to ciężki dzień, bo akuratnie w poniedziałek  jestem zapisana w kolejce do badań na 9,30,a czy wejdę zgodnie z zapisem ,nie wiem, ale mam nadzieję. Zatem jak go za szybko wypiszą, czyli po obchodzie, to akurat pewnie należałoby go odebrać. No trudno najwyżej poczeka, chyba że teściowa wywierci dziurę w brzuchu sąsiadowi , żeby po niego pojechał.

Wczoraj odpuściłam odwiedziny, no już bez przesady, żebym codziennie tam latała,dzisiaj będę.

Nerwy po za tym miałam,bo pojechaliśmy naprawionym autem na przejażdżkę i co? Znów nawaliło . Już nie wiem co o tym myśleć, mechanik dał ciała, oczywiście z miejsca do niego zadzwoniłam,mimo , że święto, bo co to kurde ma znaczyć . Szczęściem  złapało nas to w Stroniu śl. (a chcieliśmy jechać dalej, wtedy to dopiero bylibyśmy w   czarnej dupie), więc poczekaliśmy na busa i wróciliśmy do domu, a auto mechanik miał sam zabrać, do nas wpadł wieczorem po kluczyki.

Młodszej przeszła ochota na podróżowanie autem, nawet jakby teraz facet zdążył i naprawił. Szczerze mówiąc, nawet na próbę czy działa nie mamy ochoty, bo co, jeśli znów nam po drodze stanie?

Zatem pojadą  się wakacjować do chłopaka pociągiem, a autko niech stoi, niedługo przyjedzie J. to zadecyduje co dalej.

Zaraz jadę do szwagra, bo coś tam chce mi ponarzekać, przez telefon nie chciał powiedzieć.

 

16:27, dorota4311
Link Komentarze (14) »