RSS
poniedziałek, 03 lipca 2017
Mam i ja.

Nowoczesność i mnie dopadła w końcu, bo ileż mogę jechać na wysłużonych starych telefonach. Już i ten ostatnio użyczony od Młodszej  zaczął szwankować, więc podjęłam decyzję, że idę z duchem postępu i  od wczoraj mam nowe cacko. Nie żeby od razu jakiś tam wypasiony  na maxa, ale jak na moje potrzeby  ok. Aż J. był zaskoczony, że tak gładko  poszło, wręcz błyskiem. Bo tylko pojechaliśmy oglądnąć ofertę w sklepie, jeden wpadł mi w oko, że cena jeszcze do przeżycia (o mamuniu, to i tak drogo, głos rozsądku-ale niedługo odpracuję) i ogólnie ok jeśli idzie o jakość i parametry.  J. chciał jeszcze  spojrzeć w domu, czy przez internet nie byłoby taniej, ale nie, zatem mówię, jedź i kup, póki chcę, bo jeszcze się rozmyślę:) No i mam, smartfonka asusa, mam nadzieję, że długo będzie mi służył.

No a co po za tym, pogoda ok, jedziemy kosić,wiec wrócimy po południu padnięci nieco,ale we dwoje to fajnie jest,a założenie mamy takie, że ile zdołamy, to zrobimy. Zapowiadają deszcze, wiec  kto wie jak to będzie. na razie słoneczko i bez upału.

Starsza wpadła wczoraj,przyniosła smaczniutką pieczoną owsiankę ze śliwkami, i bdb. ciacho, które się robi na zimno, blenderem, musi odstać w lodówce , ze słodkim  daktylowo- orzechowym spodem, na to kokosowo jaglana masa i truskawki na wierzchu. Pychotka.

Bożenko, też by Ci posmakowało!

 

 

08:53, dorota4311
Link Komentarze (12) »