RSS
niedziela, 13 stycznia 2019
Front

robót się posuwa!

Chyba jednak jest światełko w tunelu i wybraliśmy już kolor na sufit i ściany, mamy też na oku narożnik, jedyny wygodny , na milionpińcet przeróżnych w wielu sklepach. 

Zatem powolutku dążymy do malowania , polozenia podlogi, i juz bedzie przyjemniej.

Póki co niedzielne leniuchowanie,  najpierw ulepiłam pierogi,  ale pozniej wygral kocyk i seriale, ja nie chcialam spacerowac  w smetnej pogodzie po miescie J. byl niechętny na wypad do lasu. Nie to nie.

Poszlabym do kolezusi , ale ona dzis pracuje, bo wośp, czyli zapierniczała caly tydzien i dzis tez musi:(

Zatem zaraz wieczor z książką, bo J przerzucił sie na skoki.

...

Jutro Mlodsza idzie na pròbny tydzien do pracy. Oby bylo ok !

Starsza zakończyła cykl  10 zabiegow akupunktury. Teraz przerwa, badania,  i zaklinam by wyniki były lepsze. Zdecydowanie na samopoczucie i psychikę igły podziałały pozytywnie, a to też bardzo ważne, bo dziecko nerwy miało w strzępach.

No i tak to. Biorę sie za czytanie, choć mogłabym za szmatę , bo mieszkanie  zakurzone, ale tak przyjemnie  w fotelu z Rysiem na kolanach.

17:53, dorota4311
Link Komentarze (8) »
wtorek, 08 stycznia 2019
I po

balu panno Lalu,cały galimatias świąteczno -noworoczny za nami,u nas dzien jak co dzień, czyli remoncik trwa i posuwa się żółwim tempem, chociaż nie wiem, czy zółw nie zapiernicza szybciej. (o matko, na co nam to było) .

Czyszczę na mokro sztukaterię, bo nie dało sie jej zostawić ot tak , po czyszczeniu na sucho, wszelkie szpary i inne pekniecia  załatane, póżniej ją zabejcujemy i już.  Teraz trwa walka z okablowaniem, wczoraj cale popołudnie probowalismy przełozyc kabel z salonu do przedpokoju, sufit obnizany, zatem kabel trafiał  w szeroki swiat podsufitowy miedzy sufitem wlasciwym a rytgipsem, bardzo nas to wyczerpało,ale w koncu udalo sie,a dziur do przełozenia J wywiwercil ze 4 .zatem zaś bedzie gipsowanie,szpachlowanie  ,szlifowanie. Jak juz to wszystko zostanie wykonane, aaa, i jeszcze sufi,z tym zagwozdka wielka, az nie chce o tym mysleć, to  na koniec przyjdzie druga warstwa gładzi,i to juz bedzie pełen sukces. I pewnie to juz tak zostanie do nastepnego razu.Bo J w koncu bedzie musial wyjechac a kiedy znów przyjedzie, to nie wiadomo. Szlag by to.A myslelismy, ze pojdzie szybciej i moze uda sie wiecej zrobic.

Do Bytomia nie jedziemy.Nie wiadomo kiedy tam ten pion bedą wymienaic,a wtedy trzeba tam być.Zatem pewnie ja pojade sama. Chociaz lepiej,zeby J.tam był,bo by pilnował ,zeby dobrze robili.

Sprawy papierkowe i spadkowe nadal w toku. To sie nie da tak szybko i sprawnie, niestety. Ale da sie na telefon  czasem cos wyjasnic,dwa pisma do bankówp oszły  drogą pocztową i czekamy.

No i tyle.

Jeszcze nie robiłam żadnych badan, do lekarzy sie nie poumawialam, odkladam z tygodnia na tydzien. Nie nadaje sie teraz na wizytowanie i latanie po laboratoriach.

No i tak to, ide do roboty.

 

 

10:36, dorota4311
Link Komentarze (14) »